„Łup” (ang. „The Rip”) zadebiutował w streamingu 16 stycznia. To opowieść o skorumpowanych funkcjonariuszach, którzy podczas nalotu na handlarzy narkotyków przywłaszczają sobie część z 20 mln dol. Choć w filmie bohaterowie mają zmienione nazwiska, fabuła wprost opiera się na głośnej, prawdziwej akcji z 2016 r. Uczestniczyli w niej oficerowie Jason Smith i Jonathan Santana, którzy czują się niesprawiedliwie ocenieni przez hollywoodzkich twórców.
Prawdziwi policjanci podkreślają, że ich akcja zakończyła się pełnym sukcesem i nikt z nich nie ukradł ani centa. Niestety po styczniowej premierze filmu ich życie bardzo się skomplikowało. Stróże prawa skarżą się, że znajomi i współpracownicy zaczęli z nich drwić, złośliwie sugerując, że za ukradzione na służbie pieniądze wyremontowali domy i posłali dzieci do drogich szkół.
Ben Affleck parodiuje hit lat 90. Wideo z Super Bowl podbija sieć
Jonathan Santana nie kryje rozgoryczenia całą sytuacją. „Tytuł filmu sugeruje kradzież, a my nigdy nie ukradliśmy ani dolara” – powiedział w wywiadzie dla lokalnych mediów. Z kolei jego prawnik stanowczo dodał, że twórcy zrobili z jego klientów „brudnych gliniarzy”, co na zawsze zniszczyło ich dobre imię i sprawiło, że do końca życia będą kojarzeni z korupcją.
Scenarzyści dodali do filmu wiele wymyślonych, szokujących sytuacji, aby historia była bardziej wciągająca dla widza. W jednej ze scen postać grana przez Afflecka zabija nawet agenta federalnego, co w prawdziwym życiu nigdy nie miało miejsca. Te brutalne i nieprawdziwe dodatki oburzyły nie tylko samych policjantów, ale również lokalnych polityków, którzy twierdzą, że film krzywdzi całe miasto (chodzi o Hialeah w stanie Floryda).
Złożony w sądzie pozew trafił bezpośrednio do firm produkcyjnych, których właścicielami są Ben Affleck i Matt Damon. Co ciekawe, sam Netflix nie został oficjalnie pozwany. Czego domagają się pokrzywdzeni oficerowie? Ich prawnicy walczą przede wszystkim o finansowe odszkodowanie za poniesione straty moralne oraz publiczne przeprosiny. Chcą również, aby przed seansem „Łupu” pojawiało się bardzo wyraźne oświadczenie, które jasno poinformuje widzów, że negatywne zachowania bohaterów są całkowitą fikcją. Przedstawiciele słynnych aktorów jak na razie milczą i nie udzielili dziennikarzom żadnego komentarza.