Była 75. minuta meczu 12. kolejki ligi MLS: Toronto FC – Inter Miami. Goście prowadzili wtedy już 3:0, a gole zdobyli Rodrigo de Paul (44. minuta), Luis Suarez (56.) oraz Sergio Reguilon (73.). Właśnie wtedy goście przeprowadzili świetną kontrę, którą rozprowadził Leo Messi. Argentyńczyk podał na 18 metrze w pole karne do de Paula, ten natychmiast mu odegrał, a Messi strzałem z pierwszej piłki z 11 metrów zdobył gola strzałem w długi róg. 

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. „Szukali się po dworcach”

Ależ rekord Leo Messiego

Tym samym Leo Messi znów przeszedł do historii MLS. 38-letni znakomity napastnik pobił bowiem rekord rozgrywek. Argentyńczyk zdobył już 59 bramek i 41 asyst, czyli 100 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Potrzebował do tego zaledwie 64 spotkań. Dotychczasowy rekordzista – włoski napastnik Sebastian Giovinco musiał zagrać 95 meczów, by osiągnąć 100 punktów. 

Ostatecznie Inter Miami wygrał w Toronto 4:2. W końcówce goście stracili bowiem dwa gole. Dwa razy do siatki trafił Kolumbijczyk Emilio Aristizabal. 

Messi w tym sezonie zagrał w 13 meczach we wszystkich rozgrywkach, zdobył dziesięć bramek i miał trzy asysty. Argentyńczyk wśród najlepszych strzelców MLS z dziewięcioma golami zajmuje trzecie miejsce. Liderem jest Belg Hugo Cuypers (Chicago Fire, 11 bramek). 

Zobacz także: Opublikowali najnowszy ranking Złotej Piłki. Jest nowy faworyt

Zespół Interu Miami po wygranej w Toronto jest na trzecim miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. Ma tyle samo punktów co wicelider – New England Revolution i dwa mniej od prowadzącego Nashville SC. Oba te drużyny mają jednak jeden mecz rozegrany mniej od Interu Miami. 

Drużyna Messiego w następnej kolejce, w czwartek 14 maja (godz. 1.30 czasu polskiego) zagra na wyjeździe z FC Cincinnati.