Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Nikola Bartunkova wcale nie wystąpi w Rzymie. W ostatniej rundzie kwalifikacji przegrała z Anastasiją Potapową, ale dostała się prosto do drugiej rundy jako szczęśliwa przegrana. I od razu pokonała Tyrę Caterinę Grant, a teraz poszła za ciosem i wygrała z Madison Keys!
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Znów konieczne były trzy sety — w dwóch pierwszych było 6:3, 1:6. Ostatnia partia przyniosła walkę cios za cios, a kluczowe było to, co stało się w ostatnim, dziesiątym gemie. Czeszka spisała się kapitalnie i w decydującej chwili przeszła do totalnej ofensywy, korzystając na błędach popełnianych przez mistrzynię Australian Open z 2025 r. i wygrywając 6:4.
Sensacja na start dnia w Rzymie! Zmiana w drabince Igi Świątek
Tym samym sensacja stała się faktem. Lucky loserka jest już w czwartej rundzie turnieju WTA rangi 1000 w Rzymie, co daje jej awans w rankingu na żywo aż na 65. pozycję. Wygląda na to, że pójdzie w górę co najmniej o 29 miejsc, zyskując 139 pkt. A kolejny triumf wyniesie ją aż na 54. pozycję.
Teraz będzie jeszcze trudniej, bo rywalką Bartunkovej będzie Elina Switolina. Ukrainka gładko ograła dobrze dysponowaną Hailey Baptiste, zatem Czeszka potrzebować będzie jeszcze lepszego występu niż dziś.
Co istotne, Bartunkova i Switolina znajdują się w połówce drabinki, w której jest też Iga Świątek. Jedna z nich mogłaby być rywalką dla Polki najwcześniej na etapie półfinału. Wcześniej potrzebne może być także ogranie Jeleny Rybakiny, czyli wiceliderki rankingu WTA.
Madison Keys — Nikola Bartunkova 3:6, 6:1, 4:6