Ceny na najbardziej oglądany i wyczekiwany mecz klubowy na świecie szokują. W dniu El Clasico pojedyncze bilety dostępne były za 1099 euro. Najtańsze wejściówki rozeszły się momentalnie po tym jak ruszyła sprzedaż.

Barcelona cenami biletów na El Clasico 10 maja 2026 roku na Camp Nou zaskoczyła nawet swoich kibiców. Najtańsze zaczynały się od 319 euro i wyprzedały się błyskawicznie. Dodajmy, że to bilety na najmniej atrakcyjne miejsca.

Następne dostępne wejściówki zaczynały się od 500 euro. One też sprzedały się w mgnieniu oka. Droższe za 700, 800 i ponad 1000 euro też schodził niczym ciepłe bułeczki. Najdroższe prawie za 1500 euro też się sprzedawały. Zaznaczmy, że ceny za bilety vipowskie zaczynały się od 2500 euro wzwyż.

Okolicznościowe szaliki na El Clasico można zakupić za 15 euro Okolicznościowe szaliki na El Clasico można zakupić za 15 euro

Popyt na bilety był ogromny, bo nie dość, że to klasyk, to na dodatek Barcelona ostatnio w lidze gra bardzo dobrze i jest praktycznie pewna tytułu, który może sobie zapewnić w niedzielny wieczór w pojedynku z Realem Madryt.

Dawne ceny wspominają rozrzewnieniem

– Jestem socios Barcelony, ale kiedy ruszyła sprzedaż, to serwery nie wytrzymały. Długo czekałem w kolejce, ale na najtańsze wejściówki nie było już szans. Ponad 1000 euro za bilet nie zapłacę, bo zarabiam nieco ponad 2000 euro, a z czegoś trzeba żyć – mówi Miguel, mieszkaniec Barcelony, socios, czyli oficjalny członek klubu, który może zakupić bilety wcześniej i w specjalnych cenach.

– Jeszcze nie tak dawno, jakieś 2-3 sezony temu za bilet na płaciłem 200 euro. Najdroższe wejściówki kosztowały wtedy 400, no może 500 euro, nie licząc oczywiście biletów VIP – wspomina Pedro.

Kiedy zatem nastąpił przełom w cenach biletów na El Clasico? – Chyba ostatni mecz z Realem Madryt w sezonie 2024/25 był pierwszym, którego ceny zaszokowały. Wygraliśmy wtedy 4:3, ale bilety na oficjalnej stronie kosztowały od 750 euro wzwyż. Najdroższe były bodajże po 1200-1300 euro. Skoro się wyprzedały, to pewnie teraz szybko nie wrócą normalne ceny – wzdycha Pedro.

Koszulka za 400 euro

Ceny biletów na El Clasico zależą od wielu czynników, ale głównie formy drużyny, sytuacji w lidze i rangi spotkania – Kiedy graliśmy słabo, zainteresowanie nawet klasykiem spadało. Teraz jednak popyt jest ogromny. Każdy chce zobaczyć celebrację tytułu i to na oczach Realu Madryt – dodaje Alejandro. – Jest stanowczo za drogo jak na kieszeń przeciętnego mieszkańca Barcelony, ale na takim meczu trzeba być – dodaje kibic spotkany w oficjalnym sklepie klubu.

Specjalna koszulka na El Clasico kosztuje 399 euro Specjalna koszulka na El Clasico kosztuje 399 euro

Zwraca on uwagę na jeszcze drobny szczegół związany z cenami na klasyk. – Klub wydał specjalne okolicznościowe koszulki na niedzielny mecz. Fajny gadżet, ale ta cena – dodaje. Ile? – pytam ze zdziwieniem. – Prawie 400 euro. – Ile? – dopytuję ze zdziwieniem. – Spójrz na etykietę z ceną. 399 euro – pokazuje.

Długo dochodziłem do siebie, widząc, że koszulka może kosztować ponad 1700 zł. Już ta zwykła meczowa Barcelona z nazwiskiem Roberta Lewandowskiego i innych gwiazd w cenie prawie 800 złotych robi wrażenie, ale żeby 1700 zł. Szok.

Pół pensji na bilet nie wyda

Niektórzy kibice Barcelony wierzą jednak, że po otwarciu całego zmodernizowanego Camp Nou, który osiągnie około 105 tysięcy pojemności, ceny spadną. – To jest mecz inny niż wszystkie, ale jeśli nie jesteś socios, to przeciętnego mieszkańca Barcelony nie stać na taki wydatek. Jeśli zarabiasz 2000-2500 euro, nie wydasz połowy pensji na bilet na mecz – zaznacza kibic z Barcelony.

Tegoroczne El Clasico może być jednak wyjątkowe z wielu względów. Będzie to pierwszy mecz FC Barcelony z Realem Madryt na zmodernizowanym Spotify Camp Nou. Po drugie – po raz pierwszy „Duma Katalonii” ma szansę zagwarantować sobie tytuł mistrzowski właśnie podczas klasyku.

– Stąd też takie ceny biletów. Klub wiedział, że taki mecz się wyprzeda. Jeśli mnie mieszkańca Barcelony nie stać na taką cenę, to kupią kibice z innych krajów. Tutaj przyjeżdża przecież cały świat. Dla wielu wydatek 1000 -1500 euro to nic znaczącego – dodaje trochę rozgoryczony Pedro.

Ostatni klasyk Lewandowskiego?

El Clasico 10 maja 2026 roku to może być także pożegnalny klasyk dla Roberta Lewandowskiego. Nie dziwi zatem spora grupa Polaków, która przyleciała do Barcelony, by być świadkiem historycznych wydarzeń. – Kiedy dwa lata temu oglądałem klasyk w Madrycie przed telewizorem i Lewandowski strzelał dwa gole Realowi, pomyślałem sobie, żeby kiedyś zobaczyć taki mecz na żywo. Teraz spełniam to marzenie. Choć kosztuje słono, mam nadzieję, że będzie warto – przyznaje Waldemar z Łodzi, który przyleciał na mecz z synem.

Meczowa koszulka Roberta Lewandowskiego to wydatek 185 euro Meczowa koszulka Roberta Lewandowskiego to wydatek 185 euro

Na różnych grupach w internecie, zrzeszających fanów Barcelony bilety kupione przez socios odsprzedawany były ze sporą przebitką 150-400 euro na jednym bilecie. Chętnych nie brakowało. – Chciałem sprawić prezent synowi, który zawsze marzył o tym, by zobaczyć Roberta Lewandowskiego na żywo. Na „zwykłym” meczu już byliśmy. Teraz przyjechaliśmy na coś wyjątkowego, czyli El Clasico – przyznaje Sławomir z Wrocławia.

Sklep Realu na La Rambla

Przechodząc się najpopularniejszą ulicą w Barcelonie, zaskakuje, że kilkadziesiąt metrów za oficjalnym sklepem dumy Katalonii jest także sklep Królewskich. Kiedy tam zaglądamy, jest w zasadzie pusto, w przeciwieństwie do tłumu w sklepie Barcy. Okazuje się, że więcej kibiców jest na drugim piętrze.

Wejście do sklepu Realu Madryt przy La Rambla Wejście do sklepu Realu Madryt przy La Rambla

Wybór towarów tez oczywiście mniejszy niż w sklepie Barcelony. W oczy wrzuca się na wejściu ogromna makieta stadionu Santiago Bernabeu. Na klatce schodowej efektowne malowidła z podobiznami największych gwiazd Realu. Sprzedawcę pytam o nastroje przed niedzielnym klasykiem.

– A jakie mają być? Jest kiepsko. Tak źle dawno nie było. Mamy rozbity, skłócony zespół, który gra słabo. Nie zdziwię się, jak Barcelona nas w niedzielę zmiażdży – przyznał Lucas.

Gwiazdy Realu na efektownej grafice w klubowym sklepie Królewskich Gwiazdy Realu na efektownej grafice w klubowym sklepie Królewskich

Jeden z polskich kibiców zaskoczony widokiem oficjalnego punktu Realu Madryt w Barcelonie rzucił tylko. – W niedzielny wieczór rozniosą pewnie ten sklep – zaśmiał się. – Najpierw na boisku Barcelona rozniesie Real – odpowiedział mu jego kolega.

W niedzielny wieczór na Camp Nou szykuje się wielkie, historyczne wydarzenie. Ciekawe, czy po raz ostatni z udziałem Roberta Lewandowskiego?

Z Barcelony Maciej Kmiecik, dziennikarz WP SportoweFakty