Pierwsze cztery wyścigi były żałosne w wykonaniu Częstochowian. Seryjnie przegrywali 1:5. Nie nawiązywali walki. Część kibiców zdecydowała się nawet opuścić stadion.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Boniek ma propozycję
Później wyglądało to podobnie. Podopieczni trenera Mariusza Staszewskiego mieli tylko przebłyski. Po 10. wyścigach było aż 16:44 i przyjezdni już cieszyli się z pierwszej w sezonie wygranej. Do blamażu Włókniarza w mediach społecznościowych odniósł się Zbigniew Boniek. — Marcin Najman wsiadaj na motor, bo słabo wyglądacie w tej Częstochowie — napisała legenda polskiej piłki, ale także kibic speedwaya.
Najwięcej radości miejscowym przyniósł 11. bieg, który nieoczekiwanie wygrali podwójnie. Jak się później okazało, to głównie dzięki temu udało się wyjść z trzydziestki.
Imponująco występ zanotował młodziutki Adam Bednar, który był blisko kompletu punktów. W ostatnim swoim starcie jedyne „oczko” stracił w pojedynku z Jakubem Miśkowiakiem. — Bardzo lubię tutejszy tor, bo jest szybki. Wiedziałem, że potrafię wygrywać tutaj starty i tak podszedłem do tego spotkania — powiedział Czech w Canal+.
Jakub Miśkowiak, zdecydowanie najjaśniejszy punkt Włókniarza, nie tylko Bednara pozbawił kompletu punktów, ale nieoczekiwanie także Jacka Holdera. Dobre momenty miał także Jaimon Lidsey. Częstochowianie mogli wygrać 14. bieg dubletem, ale niezwykle ambitnie pojechał Paweł Przedpełski, który w końcówce biegu przedzielił parę gospodarzy.
Dla Stali mecz był doskonałym przetarciem przed następną kolejkę i spotkaniem u siebie z Falubazem. Na tle słabego Włókniarza trudno jednak wyciągać niewiadomo jakie wnioski. Na pewno cieszy postawa Andersa Thomsena, który jeździł tak, jakby nie miał żadnej przerwy.
Jedyną nadzieją już teraz dla Włókniarza jest loteryjny system rozgrywek. Częstochowianie na 100 proc. będą w play-downach. A tam wystarczy nawet jedno zwycięstwo, aby utrzymać się w PGE Ekstralidze.
PGE Ekstraliga — 5. kolejka
KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA — GEZET STAL GORZÓW 31:59
WŁÓKNIARZ: Jaimon Lidsey 9 (t, 1, 2, 3, 0, 3); Sebastian Szostak 0 (0, 0, —, —); Jakub Miśkowiak 10 (1, 3, 1, 3, 2); Mads Hansen 4+1 (0, 1, 0, 2*, 1); Rohan Tungate 6 (1, 3, 1, 0, 1, 0); Szymon Ludwiczak 2 (0, 1, 1, 0); Franciszek Karczewski 0 (0, 0, —); Alan Ciurzyński 0 (0). Trener: Mariusz Staszewski.
STAL: Paweł Przedpełski 8+1 (2*, 2, 1, 1, 2); Marcel Szymko NS (-, —, —, —); Jack Holder 14 (3, 2, 3, 3, 3); Oskar Chatłas 0 (-, —, —, —, 0); Anders Thomsen 10+2 (2*, 3, 3, 2*); Oskar Paluch 7+2 (2*, 3, 0, 2*, 0); Adam Bednar 11+3 (3, 2*, 2*, 2*, 2); Mathias Pollestad 9+2 (3, 1*, 3, 1*, 1). Trener: Piotr Paluch.
Sędziował: Paweł Słupski
Najlepszy czas: 64,17 s (2. bieg. Bednar)
Widzów: 5 500 (oficjalnie)
Bieg po biegu
1
Holder, Przedpełski, Miśkowiak, Ludwiczak 1:5
2
Bednar, Paluch, Ludwiczak, Karczewski 1:5 (2:10)
3
Pollestad, Thomsen, Tungate, Hansen 1:5 (3:15)
4
Paluch, Bednar, Ludwiczak, Szostak 1:5 (4:20)
5
Miśkowiak, Holder, Hansen, Paluch 4:2 (8:22)
6
Tungate, Przedpełski, Pollestad, Karczewski 3:3 (11:25)
7
Thomsen, Bednar, Lidsey, Szostak 1:5 (12:30)
8
Holder, Bednar, Tungate, Ludwiczak 1:5 (13:35)
9
Pollestad, Lidsey, Przedpełski, Tungate 2:4 (15:39)
10
Thomsen, Paluch, Miśkowiak, Hansen 1:5 (16:44)
11
Lidsey, Hansen, Przedpełski, Paluch 5:1 (21:45)
12
Miśkowiak, Bednar, Pollestad, Ciurzyński 3:3 (24:48)
13
Holder, Thomsen, Tungate, Lidsey 1:5 (25:53)
14
Lidsey, Przedpełski, Hansen, Chatłas 4:2 (29:55)
15
Holder, Miśkowiak, Pollestad, Tungate 2:4 (31:59)