2026-05-10 20:00
publikacja
2026-05-10 20:00
Podziel się
Iran przekazał USA, za pośrednictwem pakistańskich mediatorów, odpowiedź na propozycję porozumienia pokojowego – poinformowały w niedzielę irańskie media państwowe, nie podając szczegółów. W mijającym tygodniu źródła w Pakistanie przekazały, że Stany Zjednoczone i Iran są bliskie porozumienia.

fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM
Podstawą rozmów pokojowych ma być 14-punktowy plan, będący pierwotnie propozycją Teheranu, który zakłada zakończenie najpierw rozpoczętej 28 lutego wojny, a potem doprowadzenie do bardziej szczegółowych negocjacji dotyczących m.in. cieśniny Ormuz i irańskiego programu atomowego.
Również w niedzielę irańska telewizja podała, nie precyzując, kiedy takie spotkanie miało miejsce, że przywódca Iranu Modżtaba Chamenei przyjął dowódcę sił zbrojnych Alego Abdollahiego i przekazał mu „nowe dyrektywy” nakazujące „kontynuowanie zdecydowanych operacji wojskowych” wymierzonych we wroga. Według agencji FARS Abdollahi powiedział podczas spotkania, że „siły zbrojne są gotowe na konfrontację z amerykańskimi i syjonistycznymi wrogami”, a ich reakcja na błąd przeciwnika będzie „szybka, surowa i zdecydowana”.
AFP przypomina, że Chamenei nie pokazał się publicznie, odkąd w marcu przejął po swym ojcu funkcję polityczno-duchowego przywódcy kraju. Ali Chamenei, ojciec Modżtaby, zginął w pierwszych dniach wojny.
Tymczasem rzecznik parlamentarnej komisji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Ebrahim Rezaei ostrzegł w niedzielę Stany Zjednoczone przed ponownymi atakami na okręty znajdujące się na wodach Zatoki Perskiej. „Nasza powściągliwość skończyła się, począwszy od dzisiaj. Wszelkie ataki na nasze okręty spowodują silną i zdecydowaną reakcję Iranu wymierzoną w amerykańskie okręty i bazy” – powiedział Rezaei.
W minionym tygodniu Rezaei oznajmił, że propozycja pokojowa USA jest raczej „listą życzeń niż odbiciem rzeczywistości”, a główny negocjator Iranu w rozmowach z Waszyngtonem Mohammad Ghaber Ghalibaf oświadczył w środę, że najnowsze działania Stanów Zjednoczonych są obliczone na „zniszczenie spójności kraju” i zmuszenie Iranu do kapitulacji.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w środę, że wznowi bombardowania Iranu, jeżeli nie dojdzie do zawarcia umowy.
Chociaż od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, kluczowa dla handlu ropą i gazem cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zablokowana. W ostatnich dniach informowano o wzajemnych atakach obu stron wokół tego akwenu.
Iran i USA pracują nad 30-dniowym rozejmem?
Według dziennika „New York Times”, powołującego się w niedzielę na irańskie źródła, Iran i USA pracują nad 30-dniowym rozejmem, w trakcie którego odblokowana zostanie cieśnina Ormuz i wynegocjowane będzie szersze porozumienie.
Teheran przekazał USA odpowiedź na propozycję planu pokojowego. Irańskie media podały jedynie skąpe informacje na temat reakcji Teheranu na plan pokojowy Waszyngtonu i poinformowały, że „obecna faza negocjacji (…) koncentruje się wyłącznie na przerwaniu walk” – relacjonuje „NYT”.
AFP dodaje, cytując irańską telewizję, że Teheran domaga się „zakończenia wojny na wszystkich frontach, a zwłaszcza w Libanie”, a także „gwarancji bezpieczeństwa dla żeglugi”.
Prezydent Donald Trump zapowiedział tymczasem w niedzielę, że „w jakimś momencie” USA przejmą irańskie zapasy wzbogaconego uranu.
Republikański senator David McCormick stojący na czele podkomisji spraw zagranicznych oznajmił, że aby zakończyć wojnę, Iran musi „oddać wzbogacony uran, zrezygnować z broni nuklearnej i z drogi do broni nuklearnej”. Jeśli tego nie zrobi, to „prezydent jasno powiedział, że mamy potencjał militarny, który pozwoli wywrzeć dodatkową presję” na Teheran.
Z drugiej strony demokratyczny senator Jack Reed z komisji sił zbrojnych ostrzegł, że nuklearne obiekty Iranu byłyby bardzo trudne do zniszczenia, a on sam nie spodziewa się, że Teheran byłby skłonny w ramach negocjacji zrezygnować z programu nuklearnego.
(PAP)