Właśnie kupiłem nowego smartfona, ale tym razem nie dla siebie, a dla teściowej. Tak, to nie pomyłka czy inny chochlik dziennikarski. Wybór padł na dość stary, ale jary model Motorola Edge 50 Fusion. Dlaczego akurat na niego?

  • Na zbliżający się Dzień Matki kupiłem swojej teściowej nowy telefon.
  • To dobrze wyceniona Motorola Edge 50 Fusion.
  • Smartfon ma m.in. pOLED, 144 Hz, OIS i 68 W.

Motorola Edge 50 Fusion to smartfon z połowy kwietnia 2024 roku, skończył więc niedawno 2 lata. Dla niektórych to zwykły elektrośmieć, dla innych sprawdzona konstrukcja. Dla mnie to po prostu bardzo fajny telefon w swojej cenie.

Motorola Edge 60 Fusion to idealny telefon dla wszystkich teściowych

6,70 cala, pOLED, FHD+, 144 Hz Qualcomm Snapdragon 7s Gen 2 8 lub 12 GB RAM, 128 lub 256 GB UFS 2.2 5000 mAh, ładowanie 68 W 50 MP aparat główny z OIS, 13 MP aparat szerokokątny 161,9 x 73,1 x 7,9 mm, IP68

Wziąłem go z kilku powodów. Po pierwsze, moja teściowa nie ma wielkich wymagań i nie odczuje większej różnicy między telefonem za 1000 czy 5000 złotych. Z drugiej strony potrzebny jest jej wystarczająco szybki, solidny, niezawodny telefon, który wytrzyma przynajmniej dzień bez ładowania. Taka w mojej ocenie jest Motorola Edge 50 Fusion.

Motorola Edge 50 Fusion

Motorola Edge 50 Fusion / fot. Marcin Szermański

Teściowa korzysta dziarsko z social mediów, stąd też np. konieczność wystarczająco ładnego ekranu dotykowego. Co ciekawe, Motorola Edge 50 Fusion ma lepszy wyświetlacz w globalnej dystrybucji, gdyż z odświeżaniem obrazu na wysokim poziomie 144 Hz. Na rejon Ameryki Łacińskiej przeznaczono model ze standardowym dziś 120 Hz. To pOLED o przekątnej 6,7″ i – co najważniejsze – rozdzielczości FHD+.

Wspominałem o zadowalającej kulturze pracy, co w tym przypadku powinien zapewnić Snapdragon 7s Gen 2 współpracujący z 8 GB RAM-u. W krajach Ameryki Łacińskiej zamiast niego jest o wiele gorszy Snapdragon 6 Gen 1. Poza tym kupiony egzemplarz oferuje 256 GB, co prawda UFS 2.2, ale to nic.

Motorola Edge 50 Fusion

Motorola Edge 50 Fusion / fot. Marcin Szermański

Bateria też nie jest co prawda największa, bo 5000 mAh nie robi większego wrażenia w 2026 roku, choć szybkie ładowanie 68 W już bardziej się wyróżnia w tej cenie. Cenie bardzo niskiej, bo zaledwie 799 złotych. Jak dla mnie ta Motka bije inne telefony w tej kwocie.

Dobra specyfikacja + dobra cena = udany prezent

Moja teściowa używa teraz jakiegoś starego iPhone’a, nawet nie pamiętam dokładnie którego. Możliwe, że jest to leciwy iPhone 6s lub coś w jego stylu. Nie muszę mówić, że po tylu latach bateria jest tragiczna, prędkość ładowania również, a całe urządzenie ma już najlepsze lata za sobą.

Motorola Edge 50 Fusion

Motorola Edge 50 Fusion / fot. Marcin Szermański

Motorola Edge 50 Fusion – mimo że jest to sprzęt niższej klasy – może jej godnie posłużyć przez kolejnych parę lat. I to nawet jeśli aktualizacja systemu zakończy się na Androidzie 17, bo w jej przypadku nie to jest najważniejsze. A co jest dla mojej teściowej?

  • procesor: Qualcomm Snapdragon 7s Gen 2 jest wystarczający, ale CPU 6 Gen 1 omijałbym szerokim łukiem,
  • pamięć wewnętrzna: 8/256 GB – więcej pamięci jej nie trzeba,
  • ekran: pOLED 6,70″ FHD+ 144 Hz – najważniejsze, że jest to minimum Full HD+ i OLED,
  • aparat: nie potrzeba jej wielkiego zoomu, a 99% zdjęć i tak będzie robić aparatem 50 MP z OIS,
  • bateria: 5000 mAh szału nie robi, ale i tak jest 1000x lepiej niż w bardzo starym iPhonie, podobnie jak ładowanie 68 W,
  • cena: to w końcu prezent, upominek, miły gest, a zawsze wychodziłem z założenia, że prezenty nie mogą (co działa w obie strony) być „zbyt bogate”.

Co jeszcze teściowa może docenić w Motoroli Edge 50 Fusion? Ochronę przed pyłem i wodą na poziomie IP68 (oby nigdy nie musiała), Dual SIM z eSIM. Ta Motka ma jeszcze moduł NFC, który akurat w tym przypadku będzie raczej „bezrobotny”.

Mam nadzieję, że prezent będzie co najmniej udany!

Źródło: opracowanie własne