„Teraz sam Putin mówi, że wreszcie jest gotowy do realnych spotkań – trochę go do tego popchnęliśmy, a my od dawna byliśmy gotowi do rozmów – więc trzeba znaleźć odpowiedni format” – napisał Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych, dodając, że „trzeba zakończyć tę wojnę i niezawodnie zagwarantować bezpieczeństwo”.

Ukraiński przywódca podkreślił, że w ostatnich dniach nie dochodziło do zmasowanych ataków rakietowych i lotniczych na jego państwo, choć w rejonach przyfrontowych walki trwały. „Rosjanie kontynuują działania szturmowe na kierunkach, które są dla nich kluczowe. Są ostrzały, były uderzenia dronami różnych typów na froncie. W ciągu wczorajszego i dzisiejszego dnia doszło już do ponad 150 działań szturmowych, ponad stu ostrzałów i jeszcze niemal dziesięciu tysięcy uderzeń dronami kamikadze” – wyliczył.

Przekazał, że „oznacza to, że na froncie rosyjska armia nie przestrzega ciszy i nawet specjalnie nie próbuje tego robić. Wszystkie nasze ukraińskie jednostki działają w sposób lustrzany i bronią naszych pozycji dokładnie tak, jak trzeba” – dodał.

Zełenski podkreślił też, że Ukraina powstrzymywała się w ostatnich dniach od ataków dalekiego zasięgu na cele w Rosji. Wyjaśnił, że było to wynikiem braku ataków rosyjskich. „W przyszłości będziemy reagować w sposób równie lustrzany, a jeśli Rosjanie zdecydują się wrócić do pełnowymiarowej wojny – nasze sankcje będą natychmiastowe i odczuwalne” – uprzedził.

„Odległość ma przy tym coraz mniejsze znaczenie – pokazaliśmy to naszymi zdolnościami dalekiego zasięgu. Ukraina w tej kwestii zawsze zachowuje się jasno i uczciwie” – uprzedził.

W ciągu ostatnich kilku dni zawieszenie broni było ogłaszane przez strony ukraińską i rosyjską. Najpierw Moskwa zaproponowała rozejm w terminie 8-11 maja. Kijów odrzucił ten termin, oskarżając Kreml o naruszenie ogłoszonego przez stronę ukraińską zawieszenia broni 5 i 6 maja.