Słowa rosyjskiego przywódcy padły podczas spotkania z dziennikarzami na zakończenie obchodów Dnia Zwycięstwa. Wypowiedź ta wywołała ogromne zaskoczenie, nie tylko na Ukrainie, ale nawet wśród samych Rosjan.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Putin, odnosząc się do propozycji rozmów, stwierdził: — Po raz kolejny usłyszałem, że strona ukraińska, panie Zełenski, jest gotowa na osobiste spotkanie. Tak, słyszałem. Ale słyszymy to nie po raz pierwszy… Nigdy nie odmówiliśmy, ja też nie odmówiłem.
Jak zauważa ukraińska agencja Unian, jest to „wyraźna zmiana retoryki”, która natychmiast przykuła uwagę wielu ekspertów i komentatorów.
Koniec z „bandą narkomanów”?
Nowy ton Putina stoi w sprzeczności z jego wcześniejszymi wypowiedziami. Wielu ekspertów podkreśla, że tym razem dyktator zwrócił się do prezydenta Ukrainy w sposób „pełen szacunku i właściwy”.
Stanowi to jaskrawy kontrast z pierwszą fazą inwazji, gdy rosyjskie wojska zamiast kwiatów napotkały zacięty opór. Wtedy Putin nie przebierał w słowach, apelując bezpośrednio do ukraińskich żołnierzy o przejęcie władzy.
— Wygląda na to, że łatwiej będzie nam dojść do porozumienia z wami niż z tą bandą narkomanów i neonazistów, którzy osiedlili się w Kijowie i wzięli cały naród ukraiński na zakładnika — przypomina słowa Putina agencja Unian.
Gra Kremla i niedowierzanie „Z-blogerów”
Ukraiński ekspert wojskowo-polityczny Ołeksandr Kowalenko studzi jednak emocje. Jego zdaniem zmiana tonu to jedynie nowa odsłona rosyjskiej strategii.
— Nagle Putin zaczął mówić o tym, że jest gotów spotkać się z panem Zełenskim w celu podpisania ostatecznego traktatu pokojowego. To kolejna manipulacja, ale tym razem w zupełnie innym tonie — ocenia ekspert w rozmowie z agencją Unian.
Co ciekawe, nowa retoryka Putina wywołała konsternację również w rosyjskich kręgach prowojennych. Władimir Romanow, znany rosyjski „Z-korespondent”, z sarkazmem skomentował słowa prezydenta w mediach społecznościowych: „Panie Zełenski. Czyli Zełenski nie jest już narkomanem, uzurpatorem i terrorystą, ale panem?” — pytał retorycznie bloger.