Wygląda na to, że Sony postanowiło po cichu zerwać z zasadą jednej, sztywnej ceny bazowej dla swoich największych hitów.

Gracze zauważyli, że kwoty wyjściowe w PlayStation Store zaczęły się od siebie różnić w zależności od kraju, i co ciekawe – nie są to tymczasowe promocje. Przykładowo, The Last of Us Part I, które standardowo wyceniane jest na 69,99 USD, w niektórych regionach można teraz kupić za 66,70 USD. Choć obniżka rzędu trzech dolarów nie zwala z nóg, sam fakt zmiany ceny bazowej wywołał lawinę komentarzy i spekulacji na temat nowej strategii giganta.

Dalsza część tekstu pod wideo

Społeczność graczy, zwłaszcza w regionie Ameryki Łacińskiej, przyjęła te wieści z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony pojawiają się głosy, że to pierwszy, nieśmiały krok w stronę upragnionej regionalizacji cen, która pozwoliłaby dostosować koszty gier do lokalnych rynków. Z drugiej strony nie brakuje cyników wytykających Sony „oszałamiającą hojność”. Wielu użytkowników zauważa słusznie, że po doliczeniu regionalnych podatków, te drobne korekty cenowe stają się praktycznie nieodczuwalne dla portfela, a brak jasnych komunikatów ze strony producenta tylko potęguje chaos.

Advertisement

Analizując wpisy w mediach społecznościowych, trudno nie zauważyć przedziwnych rozbieżności. Podczas gdy Uncharted: The Nathan Drake Collection w hiszpańskim sklepie kosztuje zaledwie 4,99 €, gracze w Salwadorze muszą za ten sam pakiet zapłacić ponad 8 dolarów. Takie różnice sprawiają, że niektórzy użytkownicy czują się traktowani niesprawiedliwie i wprost deklarują, że brak przejrzystej polityki cenowej skłania ich do porzucenia konsol na rzecz platform oferujących bardziej stabilne warunki.