Karol Nawrocki

Kwaśniewski o współpracy Tuska i Nawrockiego: tu nie ma żadnej kohabitacji

Źródło: TVN24Wyzbycie się agresji to jest warunek podstawowy, żeby w ogóle mówić o jakiejkolwiek współpracy – powiedział były prezydent Aleksander Kwaśniewski w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24. Komentował w ten sposób spory na linii rząd-Pałac Prezydencki. Podkreślił, że nigdy język komunikacji między ośrodkami władzy „nie był aż tak obraźliwy”. Kwaśniewski wskazał też, z czym może być związany „radykalizm” prezydenta.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski był pytany w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 o ocenę kohabitacji pomiędzy rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. – Słowo „kohabitacja” nie ma zastosowania. Tu nie ma żadnej kohabitacji – odparł. Jak dodał, kohabitacja „oznacza współpracę, jakieś współistnienie choćby”. – Natomiast tu jest po prostu nieskrywana niechęć, ja bym powiedział nawet na poziomie nienawiści, która jest okraszona w dodatku niezwykle agresywnym językiem – ocenił gość TVN24. 

Dopytywany, czy takiej kohabitacji nie było jeszcze w polskiej historii, potwierdził, że „nie było nigdy” .

Kwaśniewski: żaden prezydent nie powiedział tak o premierze

Kwaśniewski zwrócił uwagę, że w przypadku poprzednich premierów i prezydentów ewentualne spory „koncentrowały się na niektórych sprawach, a nie na całości”. – Poza tym cały czas utrzymywali kontakty. W przypadku Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska to były całkiem takie osobiste kontakty. Oni byli po imieniu – przypomniał. 

Zdaniem Kwaśniewskiego w kontaktach głowy państwa i szefa rządu jeszcze „nigdy język nie był aż tak obraźliwy”. – Żaden polski prezydent nie powiedział o żadnym premierze, że ten człowiek jest najgorszym premierem w historii Polski – przypomniał słowa Nawrockiego z czerwca ubiegłego roku. Jak zaznaczył były prezydent, głowa państwa „nie ma prawa w ten sposób wypowiadać się o premierze, który też ma demokratyczny mandat”. 

Kwaśniewski: Nawrocki to radykał

Kwaśniewski porównywał też w TVN24 kohabitację rządu Tuska i Nawrockiego ze współpracą koalicji 15 października i byłego prezydenta Andrzeja Dudy. – Andrzej Duda był jednak członkiem PiS-u. Karol Nawrocki został przedstawiany jako kandydat społeczny, niezależny. Jedyną osobą, która w to uwierzyła, zdaje się jest Karol Nawrocki, że on jest niezależny i wolny od partii, która zapłaciła za tę kampanię – zaczął. 

Według byłego prezydenta Nawrocki i Duda „charakterologicznie to inne postacie”. – Duda był bardziej umiarkowany, bardziej krakowski, bardziej kulturalny. Natomiast tu (w przypadku Nawrockiego) mamy do czynienia z radykałem, charakterologicznym radykałem – ocenił.

Kwaśniewski ocenił, że radykalizm prezydenta jest związany z jego pomysłem na politykę. – A ta koncepcja jest prosta: doprowadzić do upadku osobiście Donalda Tuska i całej koalicji demokratycznej. Jak się uda szybciej, to dobrze, ale najdalej w 2027 roku – powiedział. 

Klatka kluczowa-421812

Kwaśniewski o Nawrockim: mamy do czynienia z charakterologicznym radykałem

Źródło: TVN24

Zdaniem gościa TVN24 Nawrocki chce być „akuszerem wielkiej koalicji prawicowej, którą będzie tworzył i on będzie, zgodnie z konstytucją zresztą, wyznaczał premiera”. Kwaśniewski przekonywał, że pomiędzy Pałacem Prezydenckim a rządem „iskrzy” ze względu na „nadużywanie przepisów” i „typowe rozpychanie się” głowy państwa. – Prezydent chce de facto nie mając systemu prezydenckiego w konstytucji, ten system stworzyć – ocenił. Jak podkreślił, to mogłoby mu się udać, gdyby prawica wygrała wybory w 2027 roku, a Nawrocki zostałby „akuszerem” tej koalicji i wyznaczałby premiera. 

Były prezydent odniósł się też do nie odebrania przez prezydenta ślubowania od czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w marcu przez Sejm. Podkreślił, że w tym przypadku rola prezydenta jest „ceremonialna i notarialna”. – Sędziowie są prawidłowo wybrani i on ma od nich po prostu przyjąć tę przysięgę. Koniec kropka – mówił. 

Kwaśniewski powiedział, że Nawrocki, nie robiąc tego, „łamie” i „destabilizuje” system prawny. – To jest jego odpowiedzialnością polityczną i za co na pewno przyjdzie kiedyś zapłacić jakiś tam rachunek – zaznaczył. 

Kwaśniewski: nie poznałem jeszcze prezydenta

Konrad Piasecki pytał byłego prezydenta, czy otrzymuje z Pałacu Prezydenckiego zaproszenia na uroczystości z udziałem głowy państwa. – Tak. I dostawałem od Andrzeja Dudy – odpowiedział. 

Dopytywany, czy poznał już Karola Nawrockiego, odparł, że „jeszcze nie”. Prowadzący dociekał, czy Kwaśniewski „bojkotuje” zaproszenia od Nawrockiego. Ten zaprzeczył. – Dostaję zaproszenia, które przychodzą pocztą (…) zazwyczaj mam inne obowiązki – odpowiedział. 

Dodał, że był na zaprzysiężeniu prezydenta w sierpniu ubiegłego roku. Kwaśniewski był też pytany, czy spotkałby się z Nawrockim, gdyby poprosił go o rozmowę i radę. – Nie odmówię (…) Z tym, że oczywiście (Nawrocki) musi liczyć się z tym, że jako człowiek już wiekowy, i który nie startuje w żadnych wyborach, będę mówił prawdę i tylko prawdę. Ona nie musi być przyjemna – powiedział. 

Dopytywany, czy radziłby głowie państwa więcej spokoju, były prezydent mówił: – Wyzbycie się agresji to jest warunek podstawowy, żeby w ogóle mówić o jakiejkolwiek współpracy. Nie można człowieka najpierw obrażać, a później mówić: „No to współpracujmy”. To jest bez sensu.