Żona Jakuba Rzeźniczaka w mediach społecznościowych i wywiadach konsekwentnie podkreśla, że okres ciąży i połogu nie był dla niej czasem presji związanej z wyglądem. „Nie katowałam się. Nie robiłam nic na siłę” — podkreśliła w mediach społecznościowych.
Paulina Rzeźniczak opowiedziała, ile przytyła po ciąży
Paulina Rzeźniczak nie ukrywa, że w czasie ciąży przytyła ponad 30 kg. Niedawno opublikowała w mediach społecznościowych zestawienie dwóch zdjęć: sprzed ciąży i po niej, które obrazują jej wizualną przemianę.
„Jeszcze 18 miesięcy temu wyglądałam właśnie tak i nie wstydzę się tego, że w ciąży przytyłam ponad 30 kilogramów. Nie katowałam się. Nie robiłam nic na siłę” — napisała.
Rzeźniczak tłumaczyła, że zaczynała ciążę z wagą poniżej 50 kg, a przyrost masy ciała był dla niej zaskoczeniem, ale nie powodem do niepokoju. Podkreślała przy tym, że w tym okresie najważniejsze było dla niej prawidłowe odżywianie i dobre samopoczucie, a nie kontrolowanie wagi za wszelką cenę.
Regeneracja zamiast pośpiechu
Po narodzinach córki Antoniny Paulina Rzeźniczak wielokrotnie zaznaczała, że nie traktuje okresu poporodowego jako „wyścigu” o sylwetkę sprzed ciąży. W rozmowie z RMF FM mówiła wprost, że redukcja masy ciała postępuje stopniowo i że daje sobie na ten proces czas, skupiając się przede wszystkim na zdrowiu swoim i córki.
„To najpiękniejsza, a zarazem najtrudniejsza rola w życiu. Teraz dopiero w pełni rozumiem moją mamę” — przyznawała.
Rzeźniczak zwracała uwagę, że połóg to moment intensywnych zmian hormonalnych i fizycznych, dlatego nadmierna presja związana z wyglądem może negatywnie wpływać zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychiczne młodej mamy. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo „To nie jest wyścig”
Jeszcze w czasie ciąży Paulina Rzeźniczak mówiła otwarcie o tym, że jej ciało bardzo się zmieniło i że początkowo budziło to w niej obawy. Z czasem — jak przyznawała — nauczyła się akceptować tę wersję siebie i traktować ją jako naturalny etap życia.
W swoich wypowiedziach podkreślała, że dobre samopoczucie i akceptacja własnego ciała są ważniejsze niż konkretna liczba kilogramów na wadze — zarówno w ciąży, jak i po porodzie. Jak mówiła w rozmowie z serwisem Co Za Tydzień, każda kobieta ma swoje indywidualne tempo regeneracji po porodzie, a porównywanie się do innych może być źródłem frustracji.
„Jeśli myślisz, że »to nie jest Twój moment«, chcę Ci powiedzieć jedno: nigdy nie jest za późno. Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o pierwszy krok dla siebie” — zwróciła się do swoich obserwatorów na Instagramie.
Jak sama przyznała, w jej przypadku decydujące znaczenie miała zmiana codziennych nawyków żywieniowych oraz sięgnięcie po catering dietetyczny. Rzeźniczak podkreśliła, że to właśnie regularne, przemyślane posiłki pozwoliły jej stopniowo — w ciągu około roku — wrócić do formy sprzed ciąży.
Pod jej postem pojawiło się wiele motywujących komentarzy.
- „Paulinka, piękna przemiana”,
- „Piękne i zdrowe podejście”,
- „Mega!”,
- „Wyglądasz zjawiskowo”
to tylko niektóre z nich.
Z kolei Jakub Rzeźniczak zamieścił pod wpisem żony krótki komentarz: „Byłaś piękna wtedy, jesteś piękna teraz”.
Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.