Losy spotkania broniących się przed spadkiem Młotów z walczącymi o tytuł Kanonierami ważyły się do ostatnich sekund. Gospodarze mieli szansę na remis i w konsekwencji jeden punkt, gdyby uznany został wyrównujący gol Calluma Wilsona. Ten jednak został anulowany po decyzji VAR.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo West Ham United domaga się wyjaśnień po meczu z Arsenalem
Działacze WHU domagają się szczegółowych wyjaśnień od władz ligi i organizacji sędziowskiej PGMO (Professional Game Match Officials) po kontrowersyjnej decyzji sędziów, w tym upublicznienia zapisu rozmowy między arbitrem VAR a głównym.
Trafienie Wilsona zostało anulowane, ponieważ sędziowie dopatrzyli się faulu Portugalczyka Pablo z West Hamu na bramkarzu Arsenalu Davidzie Rai.
Kontrowersyjna sytuacja wywołała w Anglii debatę o roli i sposobie działania VAR. Podobna sytuacja w meczu Evertonu z Manchesterem City (3:3) tydzień wcześniej została rozstrzygnięta inaczej.
— Gdybym był kibicem West Hamu, a właściwie kibicem Manchesteru City, prawdopodobnie byłbym trochę zły, ponieważ podczas tego rzutu rożnego doszło do wielu fauli — ocenił były angielski piłkarz Gary Lineker w podcaście „The Rest is Football”.
Współprowadzący Alan Shearer dodał, że zdania w sprawie faulu na golkiperze Arsenalu z pewnością będą podzielone.
— Myślę, że niektórzy pomyślą, że to był faul, a inni, że nie było. Ale większość na pewno będzie się zastanawiać, gdzie podziała się konsekwencja. Bo widzimy coś takiego praktycznie co tydzień, że te same sytuacje są inaczej oceniane — zaznaczył Shearer.
Arsenal wygrał mecz 1:0 i powiększył przewagę na szczycie tabeli Premier League do pięciu punktów nad Manchesterem City, który ma jedno spotkanie zaległe. Pogorszyła się jednocześnie sytuacja West Hamu, który wciąż jest w strefie spadkowej.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa