W skrócie:

  • Tomasz Sakiewicz może się spodziewać szybkiego działania prokuratury — uważa poseł KO
  • Przekonuje, że wyjazd Ziobry do USA rzuca się cieniem na relacje polsko-amerykańskie i będzie miał konsekwencje
  • Giertych bardziej liczy na deportację niż ekstradycję Ziobry do Polski

Zbigniew Ziobro przekazał, że opuścił Węgry i udał się do USA. Nie są jednak potwierdzone okoliczności, w jakich udało mu się odbyć podróż. W sprawę zaangażował się Roman Giertych, który poinformował w niedzielę, że złoży wniosek o „wszczęcie śledztwa w sprawie pomocnictwa do ucieczki ze strony Tomasza Sakiewicza [redaktora naczelnego TV Republika]”. „Mam nadzieję, że prokuratura natychmiast zarządzi zabezpieczenie materiału dowodowego” — dodał.

Prokuratura przekazała w poniedziałek, że sprawdzi, czy „inne osoby pomagały podejrzanemu Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Telewizja Republika pomogła Ziobrze? „Są ze sobą powiązani”Onet skontaktował się z Romanem Giertychem, który przekonuje, że jeśli potwierdzą się informacje, że Tomasz Sakiewicz ułatwił uzyskanie wizy byłemu ministrowi, to może mu grozić nawet pięć lat więzienia, ponieważ pomógł w ucieczce.

— To byłaby poważna sprawa. Myślę, że pan Sakiewicz może się spodziewać szybkiego działania prokuratury w tej sprawie — dodaje poseł KO.

Tomasz Sakiewicz w siedzibie TV Republika

Tomasz Sakiewicz w siedzibie TV RepublikaMarysia Zawada/REPORTER / East News

Zapytaliśmy polityka, dlaczego Telewizja Republika mogła zaangażować się bezpośrednio, a nie tylko medialnie w sprawę Zbigniewa Ziobry.

— Tomasz Sakiewicz i Zbigniew Ziobro są ze sobą powiązani finansowo. Nawzajem siebie kryli i wyprowadzali wspólnie pieniądze. Fundusz Sprawiedliwości płacił do TV Republika ogromne kwoty. […] Generalnie całe Prawo i Sprawiedliwość to organizacja przestępcza, więc się chronią — uważa Roman Giertych.

Kto pomógł Zbigniewowi Ziobrze w wyjeździe do USA? „Na takich samych zasadach”

Wcześniej prezydencki minister Marcin Przydacz uznał, że Zbigniew Ziobro był przez wiele lat ministrem sprawiedliwości, więc ma własne kontakty międzynarodowe, także z Amerykanami, co mogło mu umożliwić wyjazd do USA. — Jestem w stanie sobie wyobrazić jego bezpośrednie działania i rozmowy — dodał w rozmowie z Kanałem Zero.

Roman Giertych z kolei nie wierzy w samodzielną organizację wyjazdu przez polityka PiS. — Myślę, że pomógł mu Adam Bielan i ludzie z MAGA, którzy są blisko związani z niektórymi członkami PiS. Wspierali Orbana, wspierają AfD, Łukaszenkę i na takich samych zasadach wsparli Zbigniewa Ziobrę i jego kolegów — mówi w rozmowie z Onetem.

Adam Bielan i Zbigniew Ziobro w 2003 r.

Adam Bielan i Zbigniew Ziobro w 2003 r.Wprost/East News / East News

— Nie chcę wchodzić w kompetencje szefa MSZ, ale ta sprawa rzuca się cieniem na relacje polsko-amerykańskie i będzie miała swój wpływ — przekonuje Roman Giertych.

Sędzia z udziałami TV Republika

Prokuratura przypominała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że wniosek o wydanie wobec Zbigniewa Ziobry Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) skierowała do sądu 10 lutego, ale do tej pory nie został on rozpoznany.

Rozpoznaniem wniosku zajmuje się sędzia Joanna Grabowska z Sądu Okręgowego w Warszawie. Z jej ostatniego oświadczenia majątkowego sędzi wynika, że zgodnie ze stanem na dzień 31 grudnia 2024 r. posiadała akcje Telewizji Republika Spółka Akcyjna o wartości nominalnej 102 zł. Zapytaliśmy posła Romana Giertycha, czy to wystarczający powód, aby wykluczyć sędzię z tej sprawy. Zbigniew Ziobro

Zbigniew ZiobroArt Service / PAP

— Pani sędzia, nawet jeśli ma niewielką ilość akcji, to jednak pod kątem wyłączenia, badany jest nie tylko obiektywny charakter relacji sędziego z daną sprawą, ale też subiektywne przeświadczenie społeczne o takiej relacji. Jeżeli ktoś posiada akcje danego podmiotu medialnego, a ma rozstrzygać sprawę pracownika tego podmiotu, a wcześniej wiceprezesa partii, która ma powiązania ze spółką Srebrna, będącej właścicielem podmiotu, to uważam, że może to rzucać cień na bezstronność sędziego — odpowiada Roman Giertych.

Poseł KO dodaje w rozmowie z Onetem również, że sędziego powinno w takim przypadku się wyłączyć z urzędu, a prokuratura powinna złożyć o to wniosek we wcześniejszym terminie.

Deportacja zamiast ekstradycji? „Przyjmiemy gościnnie”

Zapytaliśmy również Romana Giertycha, jak ocenia szansę na ekstradycję Zbigniewa Ziobry do Polski, ponieważ Prokuratura Krajowa zaznacza, że procesy sprowadzenia danej osoby z USA są najczęściej skomplikowane i długotrwałe.

Roman Giertych

Roman GiertychLeszek Szymański / PAP

— Ja bym liczył bardziej na deportację. USA bardzo pilnie przestrzegają spraw wizowych. Jeśli okaże się, że wiza dziennikarska Zbigniewa Ziobry jest wyłącznie pretekstem i oszukano amerykański urząd imigracyjny, to liczyłbym na deportację, a nie ekstradycję. Tutaj już go przyjmiemy gościnnie — skwitował w rozmowie z Onetem poseł KO.