Prezydent USA Donald Trump stwierdził w poniedziałek, że trwające od miesiąca zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest „podtrzymywane sztucznie”.

Trump znów zabrał głos ws. Iranu. Ostre słowa

Chociaż Trump dodał, że ono nadal obowiązuje, wskazał, że jest „niewiarygodnie słabe”. – Powiedziałbym, że zawieszenie broni jest podtrzymywane sztucznie – powiedział prezydent USA dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.

Prezydent USA uważa także, że w kontaktach z Iranem są „umiarkowane” osoby i „szaleńcy”, a „umiarkowani bardzo chcą zawrzeć porozumienie”.

– Są umiarkowani i są szaleńcy. Myślę, że umiarkowani cieszą się większym szacunkiem. Szaleńcy chcą walczyć do końca – padło. – Umiarkowani bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Z drugiej strony są szaleńcy i wydaje mi się, że umiarkowani trochę się ich boją – wskazał Trump.

Trump skrytykował też Kurdów (są oni sporą mniejszością etniczną w Iranie). – Irańczycy chcą wyjść na ulice. Nie mają broni. Nie mają pistoletów. Myśleliśmy, że Kurdowie dostarczą im broń, ale Kurdowie nas zawiedli. Kurdowie tylko biorą, biorą, biorą… Jestem bardzo rozczarowany Kurdami – uznał Trump.

Wcześniej Trump wielokrotnie zapowiadał, że w przypadku braku porozumienia wznowi bombardowania i groził reżimowi w Teheranie „zmieceniem z powierzchni ziemi”.

„Nigdy nie ugniemy karku przed wrogiem” – napisał z kolei w weekend na swoim koncie na platformie X prezydent Iranu Masud Pezeszkian. Tymczasem irańskie media informowały o odpowiedzi Teheranu na propozycję porozumienia pokojowego. Według irańskiego nadawcy radiowo-telewizyjnego IRIB, Teheran miał odrzucić plan USA, który „oznaczałby podporządkowanie się Iranu wygórowanym żądaniom Trumpa„.

Iran miał przedstawić własny plan, w którym podkreślono konieczność wypłacenia przez Stany Zjednoczone reparacji wojennych, zniesienia sankcji, zwrotu zajętych aktywów i mienia oraz uznania suwerenności Iranu nad cieśniną Ormuz.