Marek Menkiszak, kierownik Zespołu Rosyjskiego OSW, uważa, że obraz z Placu Czerwonego był dla Kremla kłopotliwy, ale nie przesądza o rychłym przesileniu.

– Parada rzeczywiście była upokorzeniem dla Putina, szczególnie na tle pogłębiających się słabości i problemów wewnętrznych Rosji – ocenił, nazywając dekret prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego „skutecznym trollowaniem Kremla”. Jednocześnie dodał, że spekulacje o tym, iż Rosja się wali i zaraz dojdzie do operacji zmiany władzy, są przedwczesne.

Ekspert OSW wskazuje, że napięcia w Rosji są realne, a frustracja rośnie wraz z kosztami wojny. Menkiszak zwraca uwagę na kurczące się dochody i trudną sytuację gospodarczą. – Choć wiele informacji jest w Rosji ukrywanych, dostępne dane wskazują, że sytuacja gospodarcza jest zła. I nie rozwiąże rosyjskich problemów bardzo duży wzrost wartości sprzedaży rosyjskiej ropy, efekt amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem – zauważył.

W marcowym raporcie OSW pt. „Słabe punkty Rosji” podano, że od początku stycznia do końca marca br. Rosja zanotowała pierwszy od kilku lat spadek PKB, a deficyt budżetowy osiągnął poziomy planowane na cały bieżący rok.

Z dokumentu wynika też, że nominalne wydatki budżetowe w 2025 r. były prawie dwa razy wyższe niż w 2021 r., a bezpieczeństwo wewnętrzne i obrona narodowa pochłonęły w 2025 r. co najmniej 45 proc. wydatków (wobec 24 proc. w 2021 r.). Menkiszak mówi również o pogarszających się nastrojach społecznych i spadku poparcia dla Putina (w ostatnim półroczu o 8 punktów procentowych), zastrzegając, że rosyjskie sondaże nie są wiarygodne, ale pokazują trendy.