– Tak naprawdę pierwszym celem Iranu było zniesienie sankcji, dlatego Teheran będzie dalej dążył do tego, żeby te sankcje ograniczyć lub całkowicie znieść. Z tego powodu Donald Trump będzie odrzucał propozycje Iranu, ponieważ jego strategia nadal opiera się na utrzymywaniu presji politycznej i gospodarczej – mówi Wirtualnej Polsce dr Aleksander Olech, szef współpracy międzynarodowej oraz redaktor naczelny Defence24.com i wykładowca na krajowych i zagranicznych uczelniach, współpracownik NATO, analityk i publicysta.
W jego opinii jednocześnie Iran po tych wszystkich działaniach będzie próbował wracać do rozmów z innymi państwami. – Wynika to także z faktu, że Teheran nawiązał w ostatnim czasie relacje z wieloma partnerami, a część państw bardzo mocno liczy na współpracę z Iranem choćby w kontekście cieśniny Ormuz i bezpieczeństwa szlaków handlowych. To daje Iranowi ważny argument polityczny i możliwość budowania relacji alternatywnych wobec Stanów Zjednoczonych – dodaje rozmówca Wirtualnej Polski.
Ziobro w USA. Biejat wprost: „To jest poważne zagrożenie”
Stanowiska stron
„Właśnie przeczytałem odpowiedź od tak zwanych 'przedstawicieli’ Iranu. Nie podoba mi się to – CAŁKOWICIE NIE DO PRZYJĘCIA! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie. Prezydent DONALD J. TRUMP” – napisał w mediach społecznościowych prezydent USA.
Zdaniem irańskiej agencji Tasnim, cytowanej przez agencję Reutera, Iran zażądał zakończenia wojny „na wszystkich frontach” oraz zniesienia sankcji na czas dalszych negocjacji dotyczących szczegółów porozumienia.
„Całkowicie nie do przyjęcia”. Trump o odpowiedzi Iranu
Obie strony miały rozmawiać na temat kolejnego 30-dniowego rozejmu i porozumienia ze stopniowym odblokowaniem cieśniny Ormuz. Ten okres miałby być przeznaczony na ustalanie szczegółów. Wśród wymienianych warunków mowa była o 12-letnim zawieszeniu wzbogacania uranu przez Iran oraz przekazaniu do Stanów Zjednoczonych zapasów wzbogaconego uranu.
Z kolei premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News, że wojna z Iranem nie jest skończona, bo wzbogacony uran musi zostać usunięty z Iranu, ośrodki wzbogacania zdemontowane, a irańskie siatki bojówek i program rakietowy zneutralizowane.
„Trump nadal balansuje”
Zdaniem dr. Aleksandra Olecha, widać też, że polityka Donalda Trumpa coraz bardziej zraża część partnerów USA, co Iran będzie próbował wykorzystywać dyplomatycznie.
– Dlatego nawet częściowy sukces Teheranu może być dla władz irańskich istotny, szczególnie jeśli udałoby się ograniczyć presję międzynarodową lub wrócić do szerszej współpracy gospodarczej – uważa dr Aleksander Olech.
I jak dodaje, najważniejszą kwestią pozostaje jednak program nuklearny.
„Nie ugniemy karku”. Teheran postawił twarde żądania
– Gdyby Iranowi udało się wrócić do pełnego rozwijania programu nuklearnego, byłaby to fundamentalna zmiana dla całego regionu, choć na ten moment takiego scenariusza bym nie przewidywał – podkreśla rozmówca Wirtualnej Polski.
W jego ocenie prezydent Trump nadal balansuje pomiędzy presją militarną a negocjacjami. – Mocniejsze ostrzały są możliwe, natomiast pełnoskalową amerykańską inwazję obecnie wykluczam. W praktyce obserwujemy dziś przede wszystkim polityczne negocjacje dotyczące tego, która ze stron będzie gotowa do pierwszego ustępstwa – ocenia dr Aleksander Olech.
Izrael chce nadal prowadzić wojnę?
Z kolei Marcin Krzyżanowski uważa, że Izraelowi zdecydowanie jest na rękę dalej prowadzić wojnę.
– Z punktu widzenia Izraela żaden z celów, które przyświecały tej wojnie, nie został osiągnięty. Irański program atomowy w porównaniu z zeszłym rokiem nie uległ dalszemu zahamowaniu. A irański potencjał rakietowy wciąż jest zagrożeniem dla Izraela. Zniszczenia dokonane w fabrykach zbrojeniowych, fabrykach produkujących rakiety są zaskakująco niskie jak na skalę środków i sił zaangażowanych w całą operację – twierdzi Marcin Krzyżanowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i były dyplomata.
Ostry wpis Trumpa. Dostało się Iranowi i Bidenowi
– Do tego trzeba dodać fakt, że nie doszło do żadnych głębszych perturbacji politycznych, nie doszło do osłabienia się politycznego Islamskiej Republiki jako systemu państwowego. Więc z punktu widzenia Izraela zagrożenie, jakie Iran prezentuje dla Izraela, wciąż pozostaje bardzo wysokie – ocenia Marcin Krzyżanowski.
Zdaniem eksperta, dodatkowym i nierozwiązanym problemem jest cieśnina Ormuz.
– Jak się okazało, pomimo miażdżącej przewagi Stanów Zjednoczonych w powietrzu i na morzu, cieśniny nie udało się odblokować. Iran wciąż sprawuje nad nią kontrolę – komentuje Krzyżanowski.
I jak podkreśla, zagrożenie ze strony Iranu wciąż powoduje, że ruch w cieśninie jest bliski zeru.
– I taka sytuacja najprawdopodobniej będzie się jeszcze przez jakiś czas utrzymywać, co jest bardzo dużym zagrożeniem dla stabilności światowej gospodarki oraz w szczególności dla stabilności politycznej państw regionu takich jak Irak, Kuwejt czy Bahrajn, w nieco mniejszym stopniu Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jednakże kwestia cieśniny Ormuz będzie stanowiła moim zdaniem bardzo istotny punkt zapalny w polityce państwowej Półwyspu Arabskiego w najbliższych miesiącach – ocenia Marcin Krzyżanowski.