Przypomnijmy, że swego czasu Lublin miał plan budowy nowego żużlowego obiektu, tzw. hali z funkcją żużlową, w zupełnie innym miejscu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

To już jednak historia. Ostatecznie zdecydowano, że obecny obiekt będzie modernizowany, a Ekstraliga Żużlowa już nawet groziła palcem, że czas pobłażania obiektowi niespełniającemu wymogów licencyjnych się kończy. Gdy wydawało się, że wszystko pójdzie z górki, znowu pojawiły się problemy.

Kibice ze stowarzyszeń „Speedway Euphoria” i „Pierwszy Wiraż” napisali list otwarty do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka.

— Sezon żużlowy zakończył się w Lublinie 5 października 2025 roku, a pierwsze prace rozbiórkowe (…) miały miejsce dopiero miesiąc później. Wówczas na ogrodzeniu stadionu zawisły banery „Przebudowa stadionu żużlowego — zmieniamy Lublin dla Ciebie”, co dziś potęguje poczucie rosnącej rozbieżności pomiędzy wcześniejszymi zapowiedziami, a rzeczywistym tempem realizacji inwestycji (…). Nasz duży niepokój budzą również informacje o wydłużeniu terminu składania ofert w postępowaniu przetargowym, wynikającym z odwołań wniesionych przez potencjalnych wykonawców. Rozumiemy, że tak duża i skomplikowana inwestycja wymaga staranności oraz odpowiedzialnego podejścia ze strony miasta. Jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że kolejne przesunięcia terminów i brak jednoznacznej komunikacji rodzą coraz większe obawy o realny termin rozpoczęcia oraz zakończenia budowy — czytamy w liście.

Kibice podkreślają, że „żużel w Lublinie jest czymś więcej niż sportem” i oczekują, że inwestycja będzie prowadzona w sposób transparentny, przewidywalny i komunikowany mieszkańcom z należytą otwartością.

Kibice chcą trzech rzeczy od prezydenta

Fani zwrócili się z konkretną prośbą do prezydenta. Oczekują trzech rzeczy: przedstawienia aktualnego harmonogramu realizacji inwestycji, wyjaśnienia przyczyn opóźnień związanych z przygotowaniem PFU oraz ogłoszenia postępowania przetargowego, a także zapewnienia mieszkańców i kibiców, że inwestycja pozostaje nadal jednym z priorytetów miasta i nie będzie po raz kolejny zagrożona przez opieszałość urzędniczą.