Dlaczego projekt ustawy PiS o zakazie kryptowalut budzi kontrowersje.
Co przewiduje projekt ustawy w sprawie blokady stron i kont kryptoaktywów.
Którzy politycy krytykują projekt ustawy PiS.
Posłowie PiS chcą zakazać kryptowalut w Polsce
W poniedziałek do
Sejmu wpłynął projekt ustawy posłów
PiS zakazujący prowadzenia działalności związanej z kryptoaktywami w
Polsce. Pod wnioskiem podpisało się 17 posłów, którzy chcą, aby działalność ta została uznana za nieuczciwą praktykę rynkową. Według projektodawców zakazane byłyby emisja, oferta publiczna oraz obrót kryptoaktywami, a także inne powiązane usługi.
Zgodnie z propozycją prezes UOKiK mógłby żądać od ABW blokady rachunków kryptoaktywów w przypadku podejrzenia naruszenia przepisów. Dodatkowo operatorzy telekomunikacyjni świadczący usługi internetowe byliby zobowiązani do usuwania stron internetowych prowadzących działalność w zakresie kryptoaktywów na żądanie prezesa UOKiK. Za łamanie zakazu groziłyby surowe kary pozbawienia wolności.
Projekt już spotkał się z krytyką wśród polityków i ekspertów. „KryptoPiS złożył ustawę zakazującą obrotu kryptowalutami. Od ściany do ściany – głupi czy pijany” – napisał Donald Tusk w mediach społecznościowych. „Najpierw było weto pod hasłem „obrony wolności”. Potem projekt ograniczający możliwości KNF. Dziś kryptoaferzyści z PiS po miesiącach lobbowania próbują w panice schować się za ustawowym zakazem. Skończcie ten cyrk” – stwierdził na portalu X minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Janusz Kowalski krytykuje ustawę PiS
Jeden z inicjatorów projektu poseł Zbigniew Kuźmiuk bronił propozycji twierdząc, że rządowe rozwiązania pełne są niejasności i ograniczeń, które skutecznie zniechęcają przedsiębiorców do rejestrowania działalności związanej z kryptoaktywami. Według Kuźmiuka lepiej jest otwarcie zadeklarować brak interesu w tej branży. Równocześnie złożenie projektu przez PiS zbiegło się z wycofaniem poparcia przez czwórkę posłów dla wcześniejszej propozycji, co sprawiło, że projekt ten utracił wymaganą liczbę podpisów.
„Niestety takie pomysły to nie tylko woda na młyn dla projektu „Kolejna kadencja dla Tuska”, ale mobilizacja elektoratu normalsów – młodych Polaków kochających innowacje, którzy gremialnie będą teraz głosować na Konfederację Sławomira Mentzena, jako partię zdrowego rozsądku. Nie widzę podpisu pod projektem Mateusza Morawieckiego, ale nie chce mi się wierzyć, że lider Stowarzyszenia „Rozwój Plus” uważa, że Polska ma stać się jedynym państwem w UE, a może i na świecie, które ma zakazać działalności własnych firm krypto mając najlepszych informatyków na świecie” – napisał w mediach społecznościowych były poseł PiS Janusz Kowalski.
Propozycje dotyczące regulacji rynku kryptowalut mają długą historię walk politycznych w Polsce. Rząd premiera Tuska podejmował już próby implementacji unijnych regulacji MiCA. Jednak działania te były dwukrotnie blokowane przez weta prezydenta Karola Nawrockiego, podnoszącego argumenty nadregulacji i ryzyka dla wolności obywatelskich. Od początku kwietnia temat kryptowalut ponownie został nagłośniony poprzez informacje o problemach z płynnością największej polskiej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET