Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry, ostatnio chroniła się na Węgrzech. Aktualnie nie jest jasne, gdzie przebywa. Jest zatrudniona w Parlamencie Europejskim jako asystentka europosłów Prawa i Sprawiedliwości — Patryka Jakiego, Jacka Ozdoby i Daniela Obajtka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polityczne wpływy Patrycji Koteckiej. „Pojawiała się na zebraniach”

W reportażu TVN24 „Pani Patrycja” dziennikarze przedstawili wpływy żony Zbigniewa Ziobry w świecie polityki i Funduszu Sprawiedliwości. — Nie będąc członkiem partii, Patrycja Kotecka pojawiała się na zebraniach zarządu partii — mówił Jacek Włosowicz, który przez siedem lat był skarbnikiem Solidarnej Polski.

— Jeśli trzeba było opracować przekaz medialny, to dokładała swoje, nawet więcej niż trzy grosze — dodał Włosowicz. Według niego Kotecka próbowała wywierać wpływ na finanse partii, np. wtedy gdy trzeba było podpisywać umowy z firmami zewnętrznymi.

W reportażu poruszona została także kwestia wpływów Koteckiej na media w sprawie tekstów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości. Kotecka pracowała wówczas w Link4. Dziennikarze ujawnili rozmowę byłych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości.

— W dziewiętnastym (2019 r.) przeliczyłam. Najwięcej dostała Wirtualna Polska, 30 proc. całości — mówiła Urszula D., była dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości. — Pieniądze wyrzucone w błoto. Gdybyśmy poszli w media lokalne, to byśmy byli królami internetów, nie? Za 10 proc. tej kasy — odpowiedział Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości. — Tak. No, a to pani Patrycja miała wtedy schizę — zaznaczyła Urszula D.

Marcin Romanowski mówił o zatartych śladach kontaktów z Patrycją Kotecką

W innym fragmencie rozmowy urzędnicy zastanawiali się, w jaki sposób przedstawić łączące ich relacje z Kotecką prokuratorom prowadzącym śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. — Znamy się prywatnie. Wiadomo. Nawet jeszcze zanim była żoną ministra, jak byli narzeczonymi, często do mnie wydzwaniała ze scenami zazdrości — mówił, wyraźnie rozbawiony, Romanowski.

— Może w ten sposób powiem, że dwa czy trzy razy rozmawialiśmy, radząc się trochę co do kierunków działań — kontynuował Romanowski. Urszula D. twierdziła, że lepszą taktyką będzie wypieranie się kontaktów. W innym fragmencie Romanowski mówił o zatartych śladach kontaktów z Kotecką.

— Zawsze działała z tylnego siedzenia — ocenił Sebastian Klauziński, który w 2020 r. opisał, w jaki sposób Ministerstwo Sprawiedliwości wpływało na publikacje dotyczące Funduszu Sprawiedliwości i jaką rolę w tym odgrywała Kotecka.

Ziobro wyleciał z Węgier, gdzie otrzymał azyl polityczny, do Stanów Zjednoczonych. Nie jest jasne, czy wraz z nim udała się tam także Kotecka.