Na ten mecz z niecierpliwością czekali wszyscy fani tenisa. W poniedziałkowy wieczór na BNP Paribas Arena doszło do starcia dwóch legend tej dyscypliny, a przy okazji byłej i obecnej podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego – Igi Świątek i Naomi Osaki. Panie miały okazję zmierzyć się na korcie po raz pierwszy, odkąd Japonka zdecydowała się połączyć siły z byłym szkoleniowcem sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. I trzeba przyznać – był to naprawdę emocjonujący mecz. Przynajmniej dla fanów Raszynianki.
Iga Świątek „rozbiła bank” w Rzymie. A to dopiero początek
Iga Świątek od początku do końca prezentowała naprawdę dobry tenis. Ba, już przy okazji jej wcześniejszego meczu z Elisabettą Cocciaretto wśród dziennikarzy i ekspertów pojawiły się komentarze, że Polka zaczyna przypominać dawną siebie sprzed kilku sezonów, kiedy była absolutną dominatorką na mączce. Osaka mogła jedynie przyglądać się popisom koleżanki po fachu. W pewnym momencie zaczęła nawet żalić się Wiktorowskiemu, że nie wie już, jak grać z Polką, aby to ona mogła finalnie cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.
Ostatecznie batalia z Naomi Osaką zakończyła się po 80 minutach, a Iga Świątek wygrała 6:2, 6:1. Tym samym zapewniła sobie prawo występu w ćwierćfinale, gdzie jej rywalką będzie Jessica Pegula. Dla byłej liderki światowego rankingu kobiecego tenisa awans do 1/4 finału Internazionali BNL d’Italia to nie tylko szansa na poprawienie swojej sytuacji w rankingu WTA, ale również… spory zarobek.
Za awans do najlepszej ósemki turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie Iga Świątek zainkasowała już 150 tys. euro (około 635,9 tys. złotych). A to jeszcze nie koniec – jeśli Polce uda się pokonać Pegulę, premia wzrośnie do 289 115 euro (około 1,23 mln złotych). Finalistka turnieju Internazionali BNL d’Italia zarobi 549 335 euro (ponad 2,3 mln złotych), a na konto triumfatorki trafi 1 055 285 euro – około 4,47 mln złotych.

Iga ŚwiątekTIZIANA FABI AFP

Iga ŚwiątekETTORE FERRARIPAP

Iga ŚwiątekDennis Agyeman / Spain DPPI / DPPI via AFP AFP
Jannik Sinner – Alexei Popyrin. Skrót meczuPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
