
Zarzuty dla 18-latka, który zaatakował kolegów w szkole w Kadzidle
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpatrzy odwołania w sprawie ataku w szkole w Kadzidle. Wszystkie strony procesu zaskarżyły wyrok 15 lat więzienia dla 21-letniego Alberta G., który nożem ranił troje uczniów.
Do ataku doszło jesienią 2023 roku w zespole szkół w Kadzidle (Mazowieckie).
Apelacje od wyroku pierwszej instancji złożył obrońca oskarżonego, prokuratura i pełnomocnik jednego z oskarżycieli posiłkowych.
We wrześniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce nieprawomocnie skazał 21-latka na 15 lat więzienia, orzekł też na rzecz trojga pokrzywdzonych nawiązki w kwotach 30, 50 i 100 tys. zł. Sąd uznał, że działania były zamierzone i zaplanowane, o czym świadczyło m.in. nagranie z telefonu z zapowiedzią chłopaka, że planuje zabić co najmniej osiem osób, ale zobaczy, „ile zdąży zadźgać”.
Zaatakował nożami
Do ataku doszło 29 listopada 2023 r. w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle k. Ostrołęki. Śledczy ustalili, że 18-letni wówczas Albert G. od co najmniej dwóch tygodni planował zabójstwo uczniów ze swojej szkoły, a po dokonaniu zbrodni zamierzał popełnić samobójstwo. Plany postanowił zrealizować podczas zajęć z psychologiem, w których uczestniczyli uczniowie jego klasy i dwóch innych.
Podczas lekcji wyszedł do łazienki. Niedługo potem – zamaskowany i uzbrojony w trzy noże – wtargnął do sali i zaatakował dwie przypadkowe osoby. Pierwszą uderzył narzędziem przypominającym pałkę i zadał jej nożem cios w szyję, drugiej zadał liczne ciosy m.in. w okolice klatki piersiowej.
Następnie wybiegł z klasy i przed szkołą ugodził nożem w plecy kolejnego ucznia, po czym uciekł w stronę lasu, gdzie dokonał samookaleczenia. Tam znaleźli go policjanci i oddali pod opiekę ratowników medycznych.
Trzy osoby ranne
Jak podawała wówczas prokuratura, jeden zaatakowanych przez niego z kolegów doznał ran ciętych szyi, drugi – przedramienia, a koleżanka – ran brzucha. Wszyscy trafili do szpitala.
Prokuratura oskarżyła Alberta G. o usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała. Przed sądem pierwszej instancji chłopak częściowo przyznał się. Tłumaczył się wieloletnią przemocą psychiczną, jakiej miał doświadczać ze strony rówieśników. Na jednej z rozpraw przeprosił swoje ofiary. Atak na nie określił jako wypadek. Wyjaśniał, że planował zabójstwo innych osób, które miały go wcześniej prześladować, ale po wejściu do klasy spanikował i dźgał nożem na oślep.
W toku śledztwa został poddany sześciotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego, ale ocenili, że ma zaburzenia osobowości.
Źródło: PAP, tvnwarszawa.pl