Turniej rangi WTA 1000 w Rzym przyniósł nieoczekiwany wynik już w trzeciej rundzie. Wówczas Aryna Sabalenka, obecna liderka światowego rankingu WTA, sensacyjnie przegrała ze Soraną Cirsteą.

Przez to czołowe tenisistki stoją przed szansą na to, by odrobić do niej część strat. W najlepszej sytuacji znajduje się oczywiście Jelena Rybakina. Wiceliderka rankingu WTA będzie tracić do Białorusinki 470 punktów, jeżeli wygra turniej.

ZOBACZ WIDEO: „Kto zapłaci 100 tys. euro?”. Grbić nie mógł się powstrzymać

W poniedziałek (11 maja) czołowe zawodniczki zameldowały się w ćwierćfinałach, w tym m.in. Iga Świątek. Nasza tenisistka po pokonaniu Caty McNally i Elisabetty Cocciaretto poszła za ciosem, ogrywając Naomi Osakę 6:2, 6:1.

Obecnie Polka ma na swoim koncie 7098 punktów w rankingu WTA. Dzięki temu jest prawie pewna utrzymania 3. miejsca po zakończeniu zmagań w stolicy Włoch, ale jej strata do czołowej dwójki jest spora.

Na ten moment Świątek ma na swoim koncie 1607 „oczek” mniej niż wspomniana wcześniej Rybakina. Z kolei do liderującej Sabalenki nasza tenisistka traci 2862 punkty.

Należy podkreślić, że nasza tenisistka może jeszcze mocno poprawić swój dorobek w Rzymie. W przypadku, gdy po raz czwarty w karierze zanotuje końcowy triumf, zyska jeszcze 785 „oczek” i łącznie będzie mieć 7883. Na razie jednak musi pokonać Jessicę Pegulę w ćwierćfinale.

Na zdjęciu: ranking WTA (fot. live-tennis.eu) Na zdjęciu: ranking WTA (fot. live-tennis.eu)