ORLEN zakończył pierwszy etap rozruchu Morskiego Terminala Przeładunkowego na Martwej Wiśle. W poniedziałek, 27 kwietnia z Holandii, do nabrzeża przy Rafinerii Gdańskiej zawinął wypełniony etanolem zbiornikowiec Nordic Saga. Rozładunek statku połączono z urzędowym testem pomp nalewczych.

Jak informuje ORLEN, terminal rozpocznie działalność operacyjną w połowie roku. Inwestycja o wartości blisko pół miliarda złotych docelowo obsłuży nawet 1,8 mln ton produktów rocznie, zwiększając bezpieczeństwo dostaw do rafinerii i obniżając koszty logistyki. W pierwszym roku działalności terminal ma obsłużyć około 100 statków i przeładować 500 tys. ton produktów. 

Podczas rozruchu przy terminalu cumowały już pierwsze jednostki. ORLEN przetestował osiem zautomatyzowanych, dwukierunkowych ramion nalewczych – każde o masie 18 ton, umożliwiających przeładunki różnych grup produktów między zbiornikowcami a rafinerią.

Końcową fazę testów podzielono na cztery etapy. W każdym z nich wykonywany jest przeładunek poszczególnych grup produktów między zbiornikowcami a rafinerią. Morski Terminal Przeładunkowy ORLEN na Martwej Wiśle w Gdańsku dysponuje nabrzeżem o łącznej długości 380 m z dwoma bliźniaczymi stanowiskami, umożliwiającymi jednoczesną obsługę dwóch jednostek o masie do 10 000 DWT, długości do 130 m, szerokości do 17,6 m i głębokości zanurzenia do 5,8 m. Każde ze stanowisk ma po cztery ramiona nalewcze, podające surowce i produkty pod ciśnieniem 10 bar, z wydajnością do 500 m³/h.

– Z powodzeniem zakończyliśmy pierwszy etap rozruchu technologicznego. Przed nami testowe ruchy gwarancyjne oraz finalizacja procedur administracyjnych. W pierwszym roku działalności planujemy obsłużyć około 100 jednostek i przeładować 500 tys. ton produktów. Terminal skróci łańcuch logistyczny, ograniczy wykorzystanie transportu kolejowego i samochodowego oraz obniży koszty operacyjne rafinerii – mówi Bartosz Hejcelman, Dyrektor Biura Infrastruktury Logistycznej ORLEN. 

Pierwsza para ramion terminalowych odpowiada za eksport ksylenu (rozpuszczalnika, stosowanego w przemyśle chemicznym) oraz import MTBE i ETBE (dodatków, podwyższających liczbę oktanową benzyn) i etanolu (ekologicznego dodatku do benzyn). Druga, za rozładunek FAME/UCOME (do produkcji biopaliw). Trzecia za załadunek olejów bazowych grup I i II (do produkcji olejów silnikowych i hydraulicznych). Czwarta jest przeznaczona do załadunku i rozładunku niskosiarkowych paliw żeglugowych (MGO), przeznaczonych do silników głównych i urządzeń pomocniczych jednostek pływających.

Terminal będzie obsługiwał m.in. biokomponenty do produkcji paliw, oleje bazowe, paliwa żeglugowe oraz półprodukty rafineryjne. Pierwsza para ramion nalewczych odpowiada za eksport ksylenu oraz import dodatków do benzyn. Druga za rozładunek komponentów do produkcji biopaliw. Kolejne dwie pary umożliwiają załadunek olejów bazowych do produkcji olejów silnikowych i hydraulicznych oraz obsługę niskosiarkowych paliw żeglugowych.

Inwestycja ORLEN to najbardziej zaawansowany technologicznie terminal przeładunkowy w Polsce. Automatyczne systemy sterowania wspierają cały proces przeładunku i ograniczają ryzyko błędów operacyjnych. System sam dobiera odpowiednie stanowiska, ramiona i konfigurację zaworów dla konkretnego produktu. Operatorzy mogą sterować procesem zarówno z terminala, jak i zdalnie – bezpośrednio przy burcie zbiornikowca.

– To najnowocześniejszy terminal w Polsce, o najwyższym poziomie automatyzacji systemów nalewu, przeciwpożarowego, monitoringu oraz wspomagania cumowania zbiornikowców, dzięki któremu operacje będą wykonywane niezwykle płynnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Wyróżnia go również liczba substancji, jakie mogą być przeładowywane dwukierunkowo. Terminal przez całą dobę będzie obsługiwać 19-osobowy zespół, pracujący w systemie zmianowym. Zaledwie trzech pracowników może obsłużyć jednocześnie dwa cumujące przy nabrzeżu zbiornikowce – wyjaśnia Dominik Bork, kierownik Terminalu Przeładunkowego ORLEN w Gdańsku. 

Inwestycja została wyposażona w rozbudowane systemy bezpieczeństwa. Zdalnie sterowane działka przeciwpożarowe, każde o wydajności 2400 l/min, są zasilane pompownią o wydajności 500 m³ na godzinę, wykorzystującą wodę z Martwej Wisły. Terminal posiada również system zapór przeciwrozlewowych, chroniących akwen podczas obsługi statków. 

Automatyzacja zwiększa także bezpieczeństwo cumowania. Zastosowane dalby z hakami szybkozwalniającymi pozwalają na odcumowanie jednostki i rozłączenie ramion nalewczych. Załogi statków dysponują tabletami monitorującymi obciążenia lin cumowniczych i ostrzegającymi przed możliwością przeciążeń.

Nowy terminal odciąży bocznicę kolejową rafinerii oraz zewnętrzne porty w Gdańsku i Gdyni. Dzięki bezpośredniemu połączeniu z rafinerią ORLEN zwiększy elastyczność dostaw i możliwości dywersyfikacji kanałów logistycznych.

Pierwsze komercyjne zawinięcia latem tego roku

Jak podkreśla Bartosz Hejcelman, Dyrektor Biura Infrastruktury Logistycznej ORLEN, pierwsze statki handlowe przypłyną do terminala na Martwej Wiśle w lipcu 2026 roku. Nowa infrastruktura stanowi ważny element bezpieczeństwa energetycznego Polski. Pozwala na zachowanie ciągłości produkcji paliw – benzyny, czy olejów napędowych. Pozwala również na dywersyfikację kierunków importu surowców i uniezależnienie od innych portów oraz dalszy eksport drogą lądową.

– Uruchomienie terminala na Martwej Wiśle, przez który będziemy ekspediować oleje bazowe grupy II umożliwi nam maksymalizację produkcji i pełne wykorzystanie powstającej instalacji HBO. Jednocześnie, pozwoli odciążyć bardzo intensywnie eksploatowaną bocznicę kolejową w gdańskiej rafinerii. Z uwagi na ograniczenia terenowe, nie mamy możliwości jej rozbudowy i tym samym, zwiększania przepustowości. Budowa dodatkowego aktywa logistycznego daje możliwość dywersyfikacji kanałów logistycznych eksportu oraz importu produktów i surowców – wskazuje Bartosz Hajcelman.

– Terminal umożliwi rezygnację z transportu kolejowego w relacji rafineria w Gdańsku – port przeładunkowy, co zredukuje koszty logistyczne, związane z załadunkiem i rozładunkiem cystern kolejowych lub autocystern, jak również koszty transportu kolejowego i samochodowego produktów. Dodatkowym atutem jest możliwość dywersyfikacji kanałów logistycznych, bo pozostanie nam też możliwość korzystania z portów zewnętrznych – dodaje dyrektor Dyrektor Biura Infrastruktury Logistycznej ORLEN.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Systemy gaśnicze z umieszczonymi na masztach o wysokości 11 m, zdalnie sterowanymi działkami przeciwpożarowymi zasila pompownia o wydajności 5000 l/min., dysponująca nieograniczonymi zasobami wody pobieranej z Martwej Wisły i zbiornikami środka pianotwórczego. Ciągi pomostów przeładunkowych wyposażono w zraszacze. Martwą Wisłę chronią dwie 220-metrowe, elastyczne zapory przeciwrozlewowe, rozwijane na czas przeładunku statków. Trzecia, 340-metrowa może być rozwijana z brzegu lub pokładu łodzi ORLEN Straż Gdańsk.

Automatyka zabezpiecza obsługę terminala przed popełnieniem błędów w procesie nalewu. System przygotowuje właściwe stanowisko i ramię, a następnie odpowiednio ustawia zwory. Obsługa może sterować procesem dokowania ramion i nalewu z pulpitu na stanowisku przeładunkowym lub bezpośrednio przy burcie zbiornikowca, za pomocą pilotów zdalnego sterowania. Tzw. „tryb pływania” umożliwia elektroniczną i mechaniczną kompensację, sprawiając że ramię podąża za ruchami statku na falach. 

Dzięki automatyce zwiększone jest również bezpieczeństwo procedury cumowania. Zautomatyzowane dalby umożliwiają w razie potrzeby szybkie zrzucenie cum i wykonanie procedury szybkiego rozłączenia ramion nalewczych. Załogi statków otrzymują tablety, na których widoczne są bieżące obciążenia na hakach cumowniczych oraz alerty w przypadku wystąpienia nadmiernych naprężeń.