Do incydentu doszło podczas spotkania „Creation in Motion”, zorganizowanego na Uniwersytecie w Nairobi. Był to panel poświęcony kulturze, kreatywności i innowacjom w ramach szczytu „Africa Forward”.

Macron był jednym z gości wydarzenia. W pewnym momencie wstał z miejsca i podniesioną ręką zaczął sygnalizować organizatorom, że chciałby zabrać głos. Nie czekając na pozwolenie, wszedł na scenę i – ku zaskoczeniu prelegentów – poprosił o mikrofon. Następnie odwrócił się w stronę publiczności i zaczął mówić.

Macron nagle wszedł na scenę. Był wyraźnie poirytowany

– Hej, proszę o uwagę. Przepraszam, ale w takich warunkach nie da się rozmawiać o kulturze. Przychodzą tutaj inspirujący ludzie, chcą zabrać głos, a wokół panuje taki hałas – powiedział wyraźnie poirytowany Macron.

W tym momencie część zebranych zareagowała brawami. Prezydent Francji oświadczył dalej, że rozmowy w trakcie wystąpień „to całkowity brak szacunku”. – Sugeruję, by ci, którzy chcą prowadzić dwustronne rozmowy, wyszli na zewnątrz. Ci, którzy zostaną, niech skupią się na słuchaniu – dodał Macron, po czym oddał mikrofon i zszedł ze sceny.