Izrael uchwalił nowe prawo dopuszczające karę śmierci i przeprowadzenie publicznych procesów. Chodzi o ukaranie osób, które mogą być zamieszane w atak Hamasu na Izrael z października 2023 roku. Dotyczy to również tych, którzy porywali Izraelczyków za zakładników – informuje BBC. Kara śmierci ma być orzekana w przypadku osób, którym zarzuca się terroryzm, zabójstwa, przestępstwa na tle seksualnym, a także ludobójstwo.

Ustawa została przyjęta 93 głosami do 0 w izraelskim parlamencie. Została wspólnie zainicjowana przez polityków rządowych i opozycji. 27 parlamentarzystów było nieobecnych lub wstrzymało się od głosu.

Ustawa przewiduje powołanie specjalnego sądu wojskowego w Jerozolimie. Ma on działać według zasad odmiennych od tych, które stosuje się w standardowych postępowaniach karnych. Nagrywane i publikowane mają być m.in. otwarcie procesu, ogłoszenie wyroku oraz etap wymiaru kary – dodaje BBC.

BBC przypomina, że w marcu izraelski parlament przyjął ustawę o karze śmierci dla terrorystów, ukierunkowaną na Palestyńczyków skazanych za przestępstwa terrorystyczne, ale przepisy te nie działają wstecz. To miało wymusić przyjęcie osobnej regulacji dotyczącej czynów z 7 października.

Część izraelskich organizacji praw człowieka sprzeciwiła się nowej ustawie. Krytyka dotyczy zarówno samej idei kary śmierci, jak i ryzyka tzw. procesów pokazowych, w których kluczowe dowody mogłyby opierać się na zeznaniach uzyskanych pod przymusem.

Rząd Izraela odrzuca zarzuty, utrzymując, że działa zgodnie ze standardami prawa międzynarodowego.

BBC przypomina, że 7 października 2023 r. bojownicy dowodzeni przez Hamas zabili ponad 1200 osób na południu kraju, głównie cywilów. Ok. 250 osób uprowadzono do Strefy Gazy. W następstwie tych wydarzeń rozpoczęła się wojna w Strefie Gazy, w której – według kontrolowanego przez Hamas tamtejszego resortu zdrowia – zginęło dotąd ponad 70 tys. osób, w większości dzieci, kobiet i osób starszych.