W meczu z Motorem Lublin Ali Gholizadeh doznał poważnej kontuzji. Badania wykazały, że reprezentant Iranu zerwał więzadła krzyżowe przednie i będzie musiał przejść operację. W związku z tym nie zagra na tegorocznych mistrzostwach świata.
Początkowo z Poznania dochodziły informacje, że w związku z ciężkim urazem Lech nie przedłuży kontraktu z Gholizadehem. Obecna umowa wygasa za półtora miesiąca.
Ale nastąpił niespodziewany zwrot akcji, o czym informują „Meczyki.pl”. Jak czytamy – po czasie strony przemyślały temat i wróciły do stołu. W grę wchodzi roczna umowa na specjalnie skonstruowanych warunkach finansowych zależnych od powrotu Gholizadeha na boisko.
ZOBACZ WIDEO: Przepłacony kontrakt Canal+ z Ekstraklasą? „Wykonaliśmy dobrą robotę”
Wychodzi na to, że w najbliższym czasie w Poznaniu dojdzie do dwóch ważnych podpisów. Wspomniane wyżej źródło podaje też, że w „Kolejorzu” zostanie trener Niels Frederiksen.
Jak dotąd przyszłość duńskiego szkoleniowca była niewiadomą. On sam był wielokrotnie pytany przez dziennikarzy o dalszą pracę w Lechu (bądź nie), natomiast nie był w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi.
Teraz Frederiksen jest o krok od złożenia podpisu pod nowym kontraktem.
„Negocjacje weszły w decydującą fazę, a obie strony osiągnęły już porozumienie w kluczowych kwestiach finansowych i sportowych” – czytamy. Oficjalne ogłoszenie miałoby nastąpić po zapewnieniu sobie przez Lecha mistrzostwa Polski.
Do dogrania pozostają szczegóły, m.in. klauzula odejścia w przypadku oferty z lig Top 5 lub reprezentacji Danii.