Duma Katalonii pokonała Real Madryt 2:0 i sięgnęła po tytuł mistrza Hiszpanii. Dzień później podczas świętowania na ulicach Barcelony, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, siedząc na dachu autokaru przemieszczającego się po mieście, otrzymali mikrofon Kanału Sportowego. W trakcie wzajemnej rozmowy poruszali różne tematy. W pewnym momencie „Lewy” podzielił się historią dotyczącą jego studniówki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Małgorzata Tomaszewska reaguje na słowa Roberta Lewandowskiego— Ja mam taką historię. Czekaj, ja tego nie mówiłem. Wiesz, że Jan Tomaszewski był na mojej studniówce? — powiedział Robert Lewandowski, zwracając się do Wojciecha Szczęsnego.

— Żartujesz — odparł bramkarz.

— Serio — powiedział Lewandowski, po czym przerwał mu Wojciech Szczęsny — A, bo była jego córka — powiedział bramkarz.

— Dokładnie. I ja tańczyłem z nią. A nie wiem, czy Jan Tomaszewski to wie — powiedział Robert Lewandowski. Później pozdrowił byłego bramkarza i jego córkę Małgorzatę.

Kolejnego dnia Małgorzata Tomaszewska odniosła się do tej sytuacji. Dziennikarka, tak jak Robert Lewandowski, uczęszczała niegdyś do LXII Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. gen. broni Władysława Andersa w Warszawie.

„Chodziliśmy do szkoły sportowej na Konwiktorskiej, byliśmy w równoległych klasach. Poloneza tańczyłam z Szyną — Marcinem Kulczykiem (przyjacielem Roberta), bo byliśmy najwyższą parą. A zaraz za nami był Robert i rzeczywiście przy przejściach tańczyliśmy razem. Mam to chyba na kasecie VHS. Bardzo zabawny filmik i miłe wspomnienia. Ściskam mocno i gratuluję chłopakom sukcesu!” — powiedziała w wywiadzie dla Pudelka.

Przypomnijmy, że Małgorzata Tomaszewska już kilka lat temu wspominała o tym, że zna Roberta Lewandowskiego.

— Chodziliśmy do równoległych klas, więc mamy mnóstwo wspólnych znajomych. […] Ja tańczyłam poloneza w parze z jego najlepszym przyjacielem Marcinem, natomiast Robert tańczył chyba z Dianą i w pewnym momencie myśmy się tak zamieniali. To pamiętam, bo to już była studniówka i pamiętam, że bardzo blisko siebie tańczyliśmy tego poloneza i tam się wymienialiśmy […] Robert był bardzo cichy, a ja byłam gadułą, taką, jaką jestem dziś. Więc energie były zupełnie inne. […] Robert, tak jak go pamiętam i odbieram, był bardzo pracowitym człowiekiem już od samego początku, którego chyba nie zobaczyło się na imprezach razem z resztą swoich kolegów. Tak mi się wydaje. […] Nie pamiętam, by zaliczał się do tych chłopców, którzy lubili hulaszczy tryb życia — mówiła Plejadzie w 2022 r.