13 marca br. Sejm uchwalił ustawę, przygotowaną przez Tomasza Siemoniaka, ministra koordynatora służb specjalnych, na mocy której CBA miało zostać zlikwidowane z dniem 1 października br. Po tej dacie kompetencje Biura przejąć miały policja, ABW i KAS, dzieląc się nimi między sobą.
Karol Nawrocki: powstaje ryzyko chaosu kompetencyjnego
— Likwidacja CBA uporządkuje system służb specjalnych w Polsce. Będzie jasne, że to są służby, które zajmują się bezpieczeństwem narodowym. Dwie służby wewnętrzne, dwie służby zewnętrzne, wywiadowcze. I że CBA, które ma zadania policyjne, nie pasuje do tego systemu. Policja, która prowadzi bardzo dużo spraw korupcyjnych, ma i potencjał, i ludzi. Jestem przekonany, że wzmocniona funkcjonariuszami CBA, którzy znaleźliby się w specjalnej strukturze — w Centralnym Biurze Zwalczania Korupcji — dałaby wzmocnienie walki z korupcją — mówił w wywiadzie dla Onetu Tomasz Siemoniak.
To jednak nie nastąpi. Przynajmniej na razie. Karol Nawrocki w poniedziałek, 11 maja, zawetował ustawę. — Nie sprzeciwiam się reformom. Każda instytucja państwa może i powinna podlegać kontroli oraz zmianom. Ale czym innym jest zwiększenie efektywności instytucji, a czym innym jej likwidacja — powiedział prezydent RP w oświadczeniu zamieszczonym w serwisie X.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— Ustawa zakłada odejście od modelu wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej na rzecz systemu rozproszonego pomiędzy Policję, ABW i Krajową Administrację Skarbową. Powstaje ryzyko chaosu kompetencyjnego, utraty ciągłości postępowań i odejścia doświadczonych funkcjonariuszy. Nie można w kilka miesięcy odbudować wiedzy operacyjnej, sieci kontaktów i specjalistycznych kompetencji tworzonych przez 20 lat. To byłoby także uderzenie w fundament zaufania do państwa — tłumaczył Karol Nawrocki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co z kluczową decyzją w sprawie CBA? Siemoniak o planie B na weto Nawrockiego
Na reakcję Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych nie trzeba było długo czekać. „Wbrew Sejmowi, Senatowi i oczekiwaniom społecznym, Prezydent zawetował ustawę o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA. Ustawa przewidywała przejęcie zadań walki z korupcją przez Policję (miało powstać wyspecjalizowane Centralne Biuro Zwalczania Korupcji), ABW i KAS (miała przejąć kontrolę nad oświadczeniami majątkowymi). Były to dobre i potrzebne przepisy” — napisał na X.
„Prace nad ustawą trwały wiele miesięcy i oparto je na wnikliwych eksperckich analizach. Zaproponowane rozwiązania były przemyślane i dopracowane w każdym szczególe. W tym wypadku prezydenckie weto to nie umacnianie państwa, a jego psucie” — dodawał Dobrzyński.
Były funkcjonariusz CBA: to reanimowanie trupa
O ocenę decyzji prezydenta poprosiliśmy samych byłych agentów CBA. — To w pewnym sensie dalsze brnięcie w błoto. Ta instytucja została politycznie skompromitowana w ostatnich latach. Inna sprawa, że mam wrażenie, że ona obecnie raczej dryfuje, a nie działa na pełnych obrotach. Tam nawet nie ma zastępców szefa. Pewnie dlatego, że jej sytuacja jest niepewna, więc może nikt nie chce się tego podjąć — komentuje w rozmowie z Onetem jeden z byłych wysokich rangą funkcjonariuszy Biura.
— W sumie to wszyscy się takiej decyzji prezydenta spodziewali, choć to w pewnym sensie reanimowanie trupa. Pewnie część agentów się z niej cieszy, bo ich miejsca pracy zostały w ten sposób obronione. Natomiast nie zmienia to faktu, że ten brand już jest spalony. Nawet podchodząc do tego marketingowo — CBA już się po prostu źle kojarzy. Myślę, że nadszedł czas na rozdzielenie jej zadań między inne służby, które zachowały i wciąż mają dobrą reputację — dodaje nasz rozmówca.
— Prawda jest też taka, że można przydusić światło w tej instytucji bez zmiany ustawy, to jest tylko kwestia delegowania zadań, sił i środków do innych instytucji. Bo podobne, a wręcz analogiczne kompetencje — może oprócz kontroli oświadczeń majątkowych — posiadają wszystkie inne służby i policja. Dlatego nie rozumiem tego weta — podsumowuje.
„Agent Tomek”, kasjerka wynosząca miliony, teatry polityczne
Podobnie zdanie ma inny były funkcjonariusz CBA, z którym rozmawiamy. On również prosi o zachowanie jego personaliów do wiadomości redakcji.
— Ta służba nie ma już racji bytu. Przez te wiele lat rządów PiS instytucja ta została totalnie zdyskredytowana. Wystarczy przypomnieć „agenta Tomka”, kasjerkę wynoszącą miliony z CBA, ekscesy pijanych funkcjonariuszy bawiących się za pieniądze operacyjne w Wiedniu, a przede wszystkim teatry polityczne w telewizjach i relacje na żywo z zatrzymań — ocenia.
— Dlatego decyzja prezydenta jest szkodliwa. Wydaje mi się, że nie da się odbudować już zaufania do tej instytucji, choć w dużej części pracowali w niej i pracują nadal dobrzy fachowcy. Państwo zapewne dalej korzystałoby z ich wiedzy i doświadczenia — dodaje nasz rozmówca.
— W mojej ocenie ten nowy plan na walkę z korupcją miał sens. Przeciwnicy tej koncepcji mówią, że to jej rozdrobnienie, ale moim zdaniem to przeniesienie kompetencji z małej, niewydolnej już służby specjalnej do ponad 100-tysięcznej armii policjantów. Tam są już wyspecjalizowane komórki, które uzupełniałyby się wsparciem przy dużych realizacjach. Sam jestem ciekaw, jak to w zaistniałej sytuacji zostanie rozwiązane — zastanawia się były funkcjonariusz Biura.
Nieoficjalnie: będą stopnie w CBA
Rąbka tajemnicy w tej sprawie uchylił już Jacek Dobrzyński. „Nie pozwolimy na ponowne upolitycznienie CBA i wykorzystywanie służby do innych celów niż walka z korupcją. Dlatego już teraz przygotowujemy koncepcję takiej modyfikacji ustawy o CBA, która utrzyma wprowadzone przez nas rozwiązania, wykluczające ingerencje i sterowanie polityczne tą służbą. Chodzi m.in. o wzmocnienie statusu prawnego, niezależności i apolityczności Szefa CBA oraz profesjonalny dobór i przygotowanie funkcjonariuszy do realizacji zadań” — wylicza.
W jaki konkretnie sposób ma to zostać przeprowadzone? Tego na razie rzecznik koordynatora służb specjalnych nie chce zdradzić.
Jedną z nowości ma być — jak udało nam się nieoficjalnie ustalić — wprowadzenie w CBA stopni na wzór innych służb. Do tej pory nie było ich w tej instytucji. Szczegóły kolejnych zmian mają się pojawić wkrótce.