Oczekiwania graczy względem każdej kolejnej generacji konsol są ogromne. Fani liczą na potężny skok wydajnościowy i wzrost jakości grafiki. Niestety, brutalna rzeczywistość rynku technologicznego i rosnące koszty produkcji mogą zmusić Sony do niezwykle trudnych kompromisów. Aby PlayStation 6 nie odstraszyło konsumentów zaporową ceną w dniu premiery, japoński gigant musi szukać rozsądnych oszczędności – a najnowsze przecieki branżowe sugerują, że cięcia dotkną jednego z absolutnie kluczowych elementów specyfikacji.

Znany leaker o pseudonimie KeplerL2, który specjalizuje się w informacjach ze sprzętowego obozu AMD, podzielił się swoimi ustaleniami na forum NeoGAF. Odnosząc się do spekulacji użytkowników o drastycznym okrajaniu specyfikacji (na przykład do 20 GB RAM i dysku 500 GB) oraz szukaniu przez Sony ratunku przed rosnącymi kosztami, przedstawił następujący scenariusz:

Zbyt mocne osłabianie podzespołów trochę mija się z celem posiadania systemu nowej generacji. Myślę, że jedynymi racjonalnymi cięciami jest pozostawienie dysku SSD na poziomie 1 TB oraz (jeśli są naprawdę zdesperowani) ograniczenie magistrali pamięci do 128 bitów i VRAM-u do 24 GB. Przy obecnych cenach G7 [GDDR7 – dop. red.] obniżyłoby to koszty materiałowe o 60 dolarów, a ponadto zyskuje się wyższy uzysk z układów SoC, ponieważ można zagospodarować defekty kontrolerów pamięci. […] Deweloperzy zdecydowanie woleliby 24 GB przy odrobinę niższej wydajności.

Z biznesowego i technicznego punktu widzenia takie posunięcie ma sporo sensu. Sama operacja odłączenia jednego z kontrolerów pamięci nie wymagałaby gruntownego przeprojektowywania całego układu APU, co oszczędziłoby czas i pieniądze inżynierów. Z kolei z perspektywy twórców gier odpowiedni zapas pamięci jest kluczowy dla sprawnego działania współczesnych, rozbudowanych tytułów.