We wtorek WTS Sparta Wrocław, czołowy klub PGE Ekstraligi, opublikowała pełne stanowisko wobec zapowiadanej przez dewelopera inwestycji przy Stadionie Olimpijskim. Oświadczenie odnosi się zarówno do sposobu promocji projektu, jak i do potencjalnego wpływu nowej zabudowy na funkcjonowanie kompleksu sportowego oraz „czarnego sportu” we Wrocławiu.
WTS Sparta Wrocław reaguje na plany dewelopera
Klub ze stolicy Dolnego Śląska twierdzi, że podczas meczu rozgrywanego 3 maja w strefie kibica pojawiły się osoby kolportujące materiały reklamowe inwestycji bez zgody organizatora. W przekazie WTS Sparty podkreślono, że forma i treść ulotek mogły sugerować związek partnerski z klubem, co – jak zapewnia WTS – nie ma miejsca. Sparta zapowiada działania prawne, aby zablokować takie praktyki w przyszłości.
ZOBACZ WIDEO: „To nie brzmi dla mnie prawdopodobnie”. Woryna zaskoczony swoim sukcesem
„Przed meczem żużlowym rozgrywanym w dniu 03.05.2026 r., w obrębie Strefy Kibica organizowanej przez nasz klub, pojawiły się nieautoryzowane osoby, kolportujące bez naszej zgody ulotki firmy deweloperskiej, która zamierza realizować inwestycję mieszkaniową na Stadionie Olimpijskim” – czytamy w oświadczeniu WTS Sparty Wrocław.
„Inwestycję, o kubaturze niedostosowanej do charakteru otoczenia, przylegającą bezpośrednio do Stadionu Głównego i nie mającą żadnego związku z poprawą infrastruktury sportowej oraz uatrakcyjnieniem tego miejsca dla Kibiców. Z perspektywy klubu planowaną inwestycję oceniamy jako bardzo szkodliwą” – dodano w klubowym komunikacie.
Jakie mogą być skutki budowy osiedla dla żużla we Wrocławiu?
Klub, który odpowiada za prowadzenie drużyny Betard Sparta Wrocław w PGE Ekstralidze, akcentuje ryzyko szybkich konfliktów społecznych w przypadku realizacji projektu w tak bliskim sąsiedztwie Stadionu Olimpijskiego. Według działaczy, roszczenia przyszłych mieszkańców dotyczące uciążliwości imprez sportowych mogłyby w pierwszej kolejności ograniczyć aktywności dzieci i młodzieży, a następnie uderzyć w sport profesjonalny: ligę i zawody na poziomie cyklu mistrzostw świata SGP.
„Sposób prowadzenia działań marketingowych inwestycji, bez zgody i autoryzacji ze strony klubu, wywołał u odbiorców, w szczególności Kibiców, Partnerów oraz Sponsorów, błędne przekonanie, że ta inwestycja pozostaje w relacji partnerskiej, sponsorskiej lub organizacyjnej z klubem WTS albo że wspieramy lub rekomendujemy tę inwestycję – co nie jest prawdą” – przekonuje WTS Sparta Wrocław
„Potępiamy takie praktyki i wyrażamy swój jednoznaczny sprzeciw. Nie zgadzamy się, by nasi Goście i nasi Kibice byli 'karmieni’ nieprawdziwymi hasłami. Nie zgadzamy się, by jakakolwiek tego typu akcja była prowadzona bez zgody klubu, na terenie imprezy zarządzanej przez Wrocławskie Towarzystwo Sportowe” – kontynuuje w swoim oświadczeniu WTS Sparta Wrocław.
„Dlatego już teraz możemy zakomunikować, że klub podejmie w stosunku do dewelopera działania mające na celu zatrzymanie takich bezprawnych praktyk” – podkreślono.
Dlaczego Sparta mówi o „zabijaniu sportu”?
WTS argumentuje, że podobne projekty w Europie doprowadzały do wypychania aktywności sportowych z dotychczasowych lokalizacji. Klub wskazuje jako najbliższą analogię głośną sprawę Toru Poznań, któremu groziło zamknięcie. Taki scenariusz – podkreśla Sparta – nie może się powtórzyć przy Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.
„Forma ulotki i jej treść to przekaz, który wprowadza w błąd. Deweloper próbuje przekonać hasłami, że inwestycja stworzy miejsce dla sportu i kibiców. To manipulacja, Stadion Olimpijski, który przeszedł generalny remont i rewitalizację kilka lat temu jest takim miejscem” – brzmi fragment oświadczenia WTS Sparty Wrocław.
„Posiada odpowiednie zaplecza dla sportu i sportowców oraz nowoczesną infrastrukturę umożliwiającą organizację wspaniałych widowisk, nawet w randze mistrzostw świata. Ponadto ma swój unikatowy historyczny, a zarazem rekreacyjny klimat i dla wielu z nas stanowi wizytówkę miasta Wrocławia. Czy taki charakter według dewelopera będzie miało dodanie do niego kilkuset nowych mieszkań? W naszej ocenie absolutnie nie” – kontynuuje WTS Sparta Wrocław.
Klub przekonuje też, że „żużel we Wrocławiu to część historii naszego miasta, to tysiące wspaniałych Kibiców i wielopokoleniowa tradycja”.
„Niestety, już teraz możemy zgłaszać swoje ogromne obawy, co do przyszłości żużla w tym miejscu, po zrealizowaniu inwestycji deweloperskiej. Przekonują nas do tego podobne historie z wielu miejsc na mapie Europy, gdzie takie projekty, najczęściej stricte komercyjne, bezdusznie wypychały czy wręcz ZABIJAŁY SPORT” – podkreśla WTS Sparta Wrocław.
„Niezależnie od powyższego dostrzegamy jeszcze jedną istotną kwestię, o której deweloper nie wspomina. Już obecna komunikacja w obrębie Stadionu Olimpijskiego i na przyległych do niego terenach (w szczególności podczas wydarzeń sportowych) jest bardzo trudna. W deweloperskich planach inwestycji jest mało miejsc parkingowych. Dużo samochodów nowych mieszkańców parkowanych będzie poza obiektem, co dodatkowo stworzy „komunikacyjny armagedon. Chcemy, by Stadion Olimpijski oraz przyległe do niego tereny służyły w niezmienionym charakterze mieszkańcom naszego miasta, naszym gościom i turystom. Stadion Olimpijski to kompleks sportowy, a nie osiedle mieszkaniowe! Nie pozwolimy na zabicie żużla we Wrocławiu i dlatego będziemy dążyć do ochrony charakteru tego miejsca, wykorzystując w tym celu dostępne nam środki ochrony prawnej” – podsumowuje wrocławski klub.