Na świecie nie brakuje imponujących tuneli, mostów i dróg budowanych w ekstremalnych warunkach. Tym razem uwagę przyciąga projekt z Chin, który już na etapie planowania budzi ogromne emocje. Chodzi o kolejowe połączenie pod cieśniną Bohai, mające połączyć dwa ważne regiony oddzielone Morzem Żółtym. Skala inwestycji robi ogromne wrażenie, podobnie jak wyzwania, z którymi będą musieli zmierzyć się inżynierowie.

Tunel połączy dwa ważne miasta. Większość trasy znajdzie się głęboko pod dnem

Planowany tunel ma połączyć Dalian leżące na półwyspie Liaodong z Yantai znajdującym się na półwyspie Shandong. Dziś podróż między tymi miejscami jest długa i uciążliwa, ponieważ przeprawa promowa zajmuje około 8 godzin, natomiast przejazd drogą lądową może wydłużyć się nawet do 20 godzin. Jak informuje „Times of India”, po uruchomieniu inwestycji szybkie pociągi mogłyby pokonywać całą trasę w zaledwie 40 minut. To gigantyczna zmiana dla mieszkańców, turystów oraz transportu towarowego, która mogłaby mocno napędzić rozwój gospodarczy i zwiększyć znaczenie portów po obu stronach cieśniny. 

Projekt zakłada budowę przeprawy o łącznej długości około 123 km, z czego aż 90 km ma przebiegać bezpośrednio pod wodą. Jeśli inwestycja zostanie ukończona, stanie się ona najdłuższym podwodnym tunelem kolejowym na świecie, detronizując dotychczasowych rekordzistów. W planach znajduje się stworzenie 3 równoległych nitek, z których 2 służyłyby do regularnego ruchu pociągów, natomiast środkowa pełniłaby funkcję techniczną i ewakuacyjną. Według serwisu Daily Galaxy koszt tego przedsięwzięcia szacowany jest na ponad 32 mld euro (ok. 138 mld zł). Tak wysokie nakłady wynikają nie tylko z ogromnej skali budowli, ale również z konieczności zastosowania pionierskich technologii odpornych na ekstremalne ciśnienie.

Aktywność sejsmiczna to największe wyzwanie. Projekt wciąż czeka na realizację

Budowa pod cieśniną Bohai wiąże się z ogromnym ryzykiem, ponieważ obszar ten znajduje się w strefie aktywnej sejsmicznie. Jak informuje Qualla, konstrukcja musi zostać przygotowana tak, aby wytrzymała ewentualne wstrząsy oraz ogromny nacisk masy wody działający na głęboko położone tunele. Inżynierowie zamierzają prowadzić prace w najbardziej stabilnych warstwach skalnych, co ma uodpornić całą trasę na ruchy tektoniczne i inne zagrożenia naturalne. Eksperci podkreślają, że oprócz samej wytrzymałości ścian, kluczowe będzie stworzenie niezawodnych systemów wentylacji oraz nowoczesnych dróg ratunkowych dla pasażerów.

Mimo wieloletnich przygotowań i licznych zapowiedzi, inwestycja wciąż pozostaje na etapie szczegółowego planowania i analiz technicznych. Chińskie władze od dawna badają opłacalność tego przedsięwzięcia, starając się spełnić rygorystyczne wymogi dotyczące bezpieczeństwa oraz ochrony środowiska morskiego. Jak podaje Particle News, sama budowa mogłaby potrwać od 10 do nawet 15 lat, zależnie od napotkanych warunków geologicznych i ewentualnych problemów technologicznych. W przypadku projektów o tak niespotykanej skali opóźnienia są niemal nieuniknione.