We wtorek 12 maja rano Rosja przeprowadziła udany test międzykontynentalnej rakiety balistycznej Sarmat – poinformowała agencja AFP, powołując się na oświadczenie rosyjskiego przywódcy Władimira Putina. Start nastąpił o godzinie 11:15 czasu moskiewskiego. Dowódca Strategicznych Sił Rakietowych gen. Siergiej Karakajew poinformował Władimira Putina: „Zadanie zostało wykonane”.
Rosja przeprowadziła test nowego strategicznego pocisku balistycznego Sarmat
– Pod koniec tego roku Sarmat rozpocznie dyżury bojowe – powiedział Putin, komentując test pocisku balistycznego. Według niego, rakieta ma mieć zasięg nawet 35 tysięcy kilometrów i może poruszać się nie tylko po trajektorii balistycznej, ale także suborbitalnej.
Zobacz wideo Przewidywana długość życia rosyjskiego rekruta na froncie to miesiąc
Rosyjski przywódca przypomniał także, że od końca 2025 roku w służbie znajduje się także system rakietowy średniego zasięgu Oriesznik, który również ma mieć możliwość przenoszenia głowic jądrowych. Dwa pociski tego typu zostały użyte do ataków na Ukrainę w 2024 i 2026 roku.
Putin określił pocisk Sarmat mianem najpotężniejszego kompleksu rakietowego na świecie, podkreślając, że łączna moc przenoszonego ładunku bojowego jest ponad czterokrotnie większa niż jakiegokolwiek zachodniego odpowiednika.
Po udanym teście Karakajew zapowiedział, że pierwszy pułk wyposażony w Sarmaty zostanie postawiony w stan gotowości bojowej jeszcze przed końcem 2026 roku w regionie Krasnojarskim.
Rzecznik Kremla: Uprzedziliśmy o próbie nowego pocisku
Komentując w rozmowie z dziennikarzami przeprowadzenie testu rakiety Sarmat, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że USA i inne kraje zostały uprzedzone o próbie nowego pocisku.
Obecnie nie obowiązują już porozumienia, dotyczące ograniczenia i redukcji zbrojeń nuklearnych pomiędzy USA i Rosją w związku wygaśnięciem traktatu Nowy Start, podpisanego z USA w 2010 roku. Obowiązywał od 2011 przez 10 lat, a następnie przedłużono jego działanie o kolejne pięć. Porozumienie przestało obowiązywać 5 lutego 2026 roku.
Przypomnijmy, że we wrześniu 2024 roku doszło do eksplozji rakiety bezpośrednio w silosie startowym na poligonie Plesieck, a rok później Sarmat rozbił się tuż po starcie. Z powodu tych incydentów eksperci często określali go mianem „atomowego straszaka” pełniącego głównie rolę propagandową – teraz jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.