W standardowej procedurze zmiana odbiorcy energii skutkuje automatycznym odłączeniem PPE od konta poprzedniego użytkownika. W tym przypadku doszło do zacięcia systemowego.

Po publikacji artykułu czytelnika Trojmiasto.pl dotyczącego problemów z założeniem konta w serwisie „Mój licznik” Energa odniosła się do sprawy. Spółka poinformowała, że doszło do błędu technicznego oraz nieprawidłowej interpretacji zgłoszenia przez pracownika. Po korekcie systemu i ponownej analizie sprawy konto zostało założone, a usterka usunięta.

jeszcze nie, ale może zacznę
28%

Przypomnijmy, pan Tomasz po zakupie mieszkania nie mógł utworzyć konta w systemie, mimo że umowa na dostawę prądu została już przepisana. Jak opisywał, numer PPE wciąż był przypisany do konta poprzedniego właściciela, co blokowało rejestrację i dostęp do danych zużycia energii.


Kupiłem mieszkanie. Wiedzą, kiedy nie ma mnie w domu
Kupiłem mieszkanie. Wiedzą, kiedy nie ma mnie w domu

Numer PPE przypisany do poprzedniego właściciela

W liście do redakcji Trojmiasto.pl czytelnik zwracał uwagę na problemy z dostępem do usługi „Mój licznik”, umożliwiającej śledzenie zużycia prądu w nieruchomości.

Jak się okazało, mimo zmiany właściciela i przepisania umowy poprzedni użytkownik nadal miał dostęp do portalu, a system nie pozwalał nowemu właścicielowi na założenie konta właśnie z powodu przypisanego numeru PPE.

– Mój adres e-mail nie jest przypisany do podanego numeru PPE. Energa powiadomiła dotychczasowego użytkownika i zawnioskowała usunięcie przez niego konta z serwisu – dopiero wtedy będę mógł założyć swoje konto – pisał do redakcji Trojmiasto.pl pan Tomasz.

W praktyce oznaczało to, że po zakupie nieruchomości i przepisaniu umowy dostęp do danych wciąż mógł pozostawać po stronie poprzedniego właściciela, a nowy użytkownik był uzależniony od jego reakcji.

Szczególny niepokój czytelnika budził fakt, że portal umożliwia analizę zużycia energii z dokładnością do godzin, co pozwala w dłuższej perspektywie odtworzyć schemat obecności domowników w mieszkaniu.

Energa: „doszło do zacięcia systemu”

Spółka poinformowała, że w standardowej procedurze zmiana odbiorcy energii skutkuje automatycznym odłączeniem PPE od konta poprzedniego użytkownika wraz z danymi pomiarowymi.

– W zgłoszonym przypadku doszło do zacięcia systemowego, czyli zawieszenia działania jego funkcji, które skutkowało blokadą założenia nowego konta. Pracownik obsługujący zgłoszenie reklamacyjne błędnie zinterpretował zaistniałe zdarzenie i niezamierzenie wprowadził klienta w błąd – informuje Beata Ostrowska, rzecznik prasowy spółki Energa Operator.
Dzięki nagłośnieniu sprawy i interwencji redakcji problem został rozwiązany. Energa skontaktowała się z klientem, przeprosiła i pomogła mu w założeniu nowego konta w serwisie.

Spółka podkreśla, że incydent był odosobniony i nie wynikał z obowiązujących procedur.

– Dokładamy wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie miały miejsca – zapewnia Energa.