Jak donoszą lokalne media, tragedia rozegrała się we wtorek w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Yebrgual Melese, znajdująca się w kluczowej fazie przygotowań do kolejnych startów w tym sezonie, odbywała tam swój rutynowy trening. W pewnym momencie u 36-latki nagle wystąpiły bardzo poważne problemy zdrowotne.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Biegaczka została natychmiast przetransportowana do miejscowego szpitala, jednak mimo błyskawicznej reakcji służb medycznych, jej życia nie udało się uratować. Na ten moment nie ujawniono szczegółowych przyczyn śmierci zawodniczki.
Odejście utytułowanej lekkoatletki wywołało wstrząs w całym kraju. Głos w sprawie błyskawicznie zabrał krajowy związek. „Etiopska Federacja Lekkoatletyczna wyraża głęboki żal z powodu nagłego odejścia tej bohaterskiej sportsmenki i składa kondolencje jej rodzinie, przyjaciołom oraz kibicom” — przekazano w oficjalnym komunikacie.
Yebrgual Melese była postacią doskonale znaną fanom biegów długodystansowych na całym świecie. W swojej bogatej karierze sięgała po triumfy w prestiżowych maratonach w Houston, Pradze czy Szanghaju. Prawdziwy podziw wzbudziła jednak w 2018 roku podczas zawodów w Dubaju. Ustanowiła tam swój rekord życiowy (2:19:36), dołączając tym samym do absolutnie elitarnego grona kobiet łamiących barierę dwóch godzin i dwudziestu minut.
Po przerwie w startach w latach 2020-2024, zawodniczka zaliczyła imponujący powrót na szczyt. Jej doskonałą dyspozycję potwierdziło ósme miejsce w maratonie w Berlinie, gdzie otarła się o swój życiowy rezultat, tracąc do niego zaledwie dwie minuty. Ostatni oficjalny start zanotowała w maju ubiegłego roku w Pekinie, a obecne treningi w stolicy miały przygotować ją do maratonu w kanadyjskiej Ottawie, zaplanowanego na 24 maja.