W Poznaniu trwa 11. edycja Impactu — dwudniowego wydarzenia poświęconego gospodarce, geopolityce, technologii, kulturze i sprawom społecznym. Organizatorzy potwierdzili udział blisko 650 speakerów. Wśród prelegentów są dziennikarze Onetu, w tym m.in. Bartosz Węglarczyk, Andrzej Stankiewicz czy Witold Jurasz. Zapraszamy do śledzenia naszej relacji na żywo!Czytaj więcej o Impact’26
— Polska jest miejscem, które daje mi nadzieję. Jeśli chodzi o dziennikarstwo, o praworządność, sprawy idą w dobrym kierunku. Drugim takim miejscem są Węgry — zaznaczyła Clooney, adwokatka specjalizująca się w prawie międzynarodowym.
Amerykańska prawniczka wielokrotnie reprezentowała ofiary masowych zbrodni. Którą prowadzoną przez siebie sprawę uważa za najważniejszą? — Dziennikarzy, którzy zostali wsadzeni do więzienia w Mjanmie, bo ujawnili popełniane tam ludobójstwo. Mieli propozycję, że zostaną wypuszczeni, jeśli wycofają tekst. Odmówili. To naprawdę bohaterskie dziennikarstwo. To sprawa, która szczególnie zapadła mi w pamięć — mówiła adwokatka. Pochwaliła się przy tym, że praca jej fundacji doprowadziła już do uniewinnienia ponad 100 dziennikarzy na świecie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Amal Clooney: nie ma wolnego społeczeństwa bez wolnych sądów i mediów
— Prawo międzynarodowe mierzy się obecnie z największymi wyzwaniami, od kiedy zaczęłam zajmować się tą dziedziną. Muszę mieć jednak nadzieję, że doczekamy się lepszej przyszłości, a zbrodniarze zostaną ukarani — podkreśliła Clooney. — Na tym polega moja praca, cała moja kariera. Nawet w sprawach grup takich jak ISIS, trudno jest zmobilizować instytucje, by zaczęły działać w kwestii ukarania przestępstw.
— Nie można mieć wolnego społeczeństwa, bez wolnych sądów i wolnych mediów. Na Węgrzech widzimy, że nowy lider przeprasza dziennikarzy za to, co ich spotkało w czasach poprzedniej władzy. Takie rzeczy dają nadzieję — dodała.
Amal Clooney mówiła także o fake newsach w jej życiu. — Co dwa tygodnie dowiaduję się, że się rozwodzę, albo, że jestem w ciąży. Znajomi do mnie dzwonią i mówią, że przecież to prawda, bo widzieli to na Facebooku — wskazywała. — Staram się zawsze pytać ludzi, skąd mają tę informację. Czy ją zweryfikowali. Technologia rozwija się dużo szybciej niż sprawiedliwość — dodała.
Na scenie w Poznaniu pojawił się także aktor George Clooney, mąż adwokatki. — Nie mam zamiaru rezygnować z aktorstwa. Powiedziałem kiedyś w wywiadzie, że sprawy zwalniają, ale poza tym to fake newsy — mówił.
Aktor odniósł się także do sytuacji politycznej w USA. — W latach 60. mieliśmy ruch na rzecz praw obywatelskich. Potrzebujesz do tego gniewu na niesprawiedliwość i wiary w to, że da się ją zmienić. Trzeba cały czas o to walczyć, również obecnie. Mówić władzy prawdę prosto w oczy — podkreślał. — Będziemy musieli naprawić błędy, które popełniliśmy w ostatnim czasie. To nie pierwszy raz, kiedy tak się dzieje. Polityczne wahadło waha się od dawna, tyle że ostatnio coraz szybciej i mocniej — dodawał.