„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” – podkreślono w opublikowanym przez DORSZ komunikacie.

Już w nocy z 12 na 13 maja Ukraina stała się celem zmasowanego ataku Rosjan. Uderzenie z powietrza przebiega falami – donoszą ukraińskie władze. W pierwszej fazie w stronę Ukrainy skierowanych kilkaset dronów, których zadaniem jest przeciążenie obrony przeciwlotniczej.

Oczekuje się, że kolejny etap obejmie użycie pocisków manewrujących odpalanych z powietrza i morza, a także pocisków balistycznych.

Obecnie alarmy przeciwlotniczej obowiązują dla wschodniej, zachodniej i południowej Ukrainy.

Atak prowadzony jest z wielu kierunków. Jak podaje Główny Zarząd Wywiadu (HUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy, rosyjskie drony wlatują w ukraińską przestrzeń powietrzną także od północy ze strony Białorusi. „Szahedy przemieszczają się wzdłuż granicy Białorusi w odległości 5–10 km, dosłownie jeden po drugim i w dużych liczbach naraz. Wróg liczy na przeciążenie naszej obrony powietrznej, aby jak najwięcej celów przedostało się do wnętrza kraju na zachód” – przekazał doradca ministra obrony Ukrainy Serhij „Flash” Bieskrestnow.