Prawdopodobnie na obecnym posiedzeniu (ma zakończyć się w piątek, 15 maja) posłowie uchwalą trzeci już projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. W środę, 13 maja, rozpatrzyli łącznie cztery projekty, przy czym wiodącym był rządowy. Komisja przedstawi też jedno sprawozdanie ze swoich prac.

Kluczowe było to, jak posłowie podejdą do poprawek zgłoszonych przez Kancelarię Prezydenta Karola Nawrockiego. Niestety, przyjęli tylko jedną poprawkę, choć minister Zbigniew Bogucki z Kancelarii Prezydenta mocno zabiegał o co najmniej jeszcze jeden pakiet zmian.

Czytaj też: Kupujesz pierwsze mieszkanie? Możesz mieć inne nieruchomości

Co z poprawkami do ustawy o rynku kryptoaktywów zgłoszonymi przez prezydenta?

Komisja finansów publicznych rozpatrzyła dziś łącznie cztery projekty ustawy o rynku kryptoaktywów: rządowy (druk nr 2529), prezydencki (druk nr 2528), Polski 2050 (druk nr 2363) oraz Konfederacji (druk nr 2530).

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

W praktyce do projektu wiodącego, czyli rządowego, zgłaszane były poprawki. Kluczowe były te, które zgłaszał Zbigniew Bogucki, bo prezydent Karol Nawrocki już dwa razy zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Poprawki były zgodne z tymi, które prezydent zaproponował w swojej wersji projektu (druk 2528). O różnicach między projektami informowaliśmy w Business Insiderze. Przypomnijmy, że projekt prezydencki bazuje na zawetowanym projekcie rządowym 2.0. Prezydent proponował m.in.:

— obniżenie opłaty, jaką firmy kryptowalutowe musiałyby płacić za nadzór Komisji Finansów Publicznych — z 0,4 proc. przychodów rocznych do 0,1 proc.,

— złagodzenie zasad blokady rachunków przez KNF oraz kontroli sądowej nad tymi blokadami,

— niższe sankcje za naruszenia — na takim poziomie, jak początkowo proponował rząd,

— wprowadzenie obowiązku przedstawienia raportu o rynku kryptoaktywów po dwóch latach od wejścia w życie ustawy.

Stanowisko rządu do wszystkich zgłoszonych poprawek było negatywne. Uzasadniali je merytorycznie przedstawiciele Ministerstwa Finansów (na czele z wiceministrem Jurandem Dropem) oraz Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Większość sejmowa odrzuciła prawie wszystkie poprawki zgłoszone przez prezydenta. Przyjęła jedną — o obowiązku sporządzenia raportu o rynku kryptoaktywów, choć zdaniem większości rządowej, ta propozycja była nadmiarowa (KNF co roku publikuje raport ze swojej działalności, w tym o różnego rodzaju rynkach, nad którymi sprawuje nadzór).

Komisja jednocześnie odrzuciła wszystkie poprawki zgłoszone przez Polskę 2050.

Jutro w Sejmie odbędzie się więc drugie czytanie projektu rządowego 3.0 po rozpatrzeniu go przez komisję, a prawdopodobnie w piątek ustawa zostanie uchwalona i trafi do Senatu.

Zmiany będą w niej zasadniczo dwie:

— dużo wyższe kary i sankcje za naruszenia, co szczegółowo omówiliśmy we wcześniejszym artykule oraz

— obowiązek sporządzenia raportu.

Otwarte pozostaje pytanie, co z taką ustawą zrobi prezydent Karol Nawrocki, czy po raz trzeci zawetuje, czy ją podpisze.

Przypomnijmy, że trwa wyścig z czasem o wdrożenie unijnego rozporządzenia w sprawie kryptoaktywów (MiCA). Czas na dostosowanie przepisów mamy do 30 czerwca. Prawnicy przekonują, że nawet szybkie uchwalenie i podpisanie ustawy nie uratuje już rynku kryptoaktywów w Polsce. Oznaczałoby to, że firmy kryptowalutowe z UE będą mogły świadczyć usługi dla Polaków, ale firmy polskie już nie (KNF nie zdąży bowiem wydać licencji CASP przed 1 lipca).

Co ma się znaleźć w raporcie o rynku kryptoaktywów

Przypomnijmy, że jeśli ustawa weszłaby w życie, minister finansów i przewodniczący KNF mieliby przedstawić raport, w którym znalazłyby się informacje m.in. o:

  • podmiotach oferujących kryptoaktywa do obrotu, emitentach tokenów oraz dostawcach usług w zakresie kryptoaktywów,
  • nadużyciach na rynku kryptoaktywów wraz z analizą skuteczności działań zapobiegających tym nadużyciom,
  • rodzajach i liczbie postępowań,
  • kosztach nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i opłatach pobranych na pokrycie kosztów nadzoru.

Autor: Łukasz Zalewski, dziennikarz działu Prawo Business Insider Polska