W tym bloku miało dojść do strzelaniny na osiedlu Przylesie.

Fot. Andrzej Andrzejewski

Strzelanina na osiedlu Przylesie w Lubinie – Radio Wrocław jako pierwsze poinformowało o sprawie. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, nie żyją dwaj mężczyźni. Trzeci walczy o życie w szpitalu. Prokuratura potwierdza ofiary śmiertelne i poszukiwania osoby odpowiedzialnej za popełnienie przestępstwa.

Aktualizacja – godz. 11:35

Znamy kolejne szczegóły tragedii, jaka rozegrała się na osiedlu Przylesie w Lubinie. Dwóch mężczyzn nie żyje, a trzeci w szpitalu walczy o życie. We wtorek wieczorem w mieszkaniu wynajmowanym przez jedną z ofiar doszło do strzelaniny.

Zamordowani to osoby związane z lokalnym środowiskiem fascynatów kickboxingu i innych sportów walki wręcz. W Lubinie jest ono mocno rozbudowane. W bloku przy ulicy Jastrzębiej miało dojść do spotkania trzech młodych ludzi. Prawdopodobnie – ale to tylko hipoteza – między 23:00 a 23:30 w ich mieszkaniu pojawił się ktoś czwarty. Wtedy padły trzy strzały.

Nikt z sąsiadów – co zrozumiałe – po takiej serii nie wyglądał na klatkę schodową. Po kwadransie przed blokiem zrobiło się niebiesko od migających świateł policji i pogotowia. Tyle wie nasz reporter z relacji lokatorów. Nieoficjalnie mówi się też, że młodzi ludzie ze środowiska sportów walki wręcz mocno zaangażowali się w poszukiwania sprawcy. Natomiast oficjalnie jedna z prokuratorek przyznała, że policjanci prowadzą obławę za mordercą niemal od pierwszych chwil po zabójstwie.

Aktualizacja – godz. 10:30

Dwóch mężczyzn nie żyje, trzeci walczy o życie w szpitalu. To efekt strzelaniny, do jakiej doszło we wtorek późnym wieczorem w Lubinie w wieżowcu przy ulicy Jastrzębiej. Z relacji Liliany Łukasiewicz, rzeczniczki legnickiej prokuratury, wynika, że w zdarzeniu brało udział więcej osób. Dlatego w regionie trwa obława:

– Są w tej sprawie ofiary śmiertelne, natomiast nie potwierdzamy ich liczby. Prokurator i policja od wczoraj prowadzą czynności na miejscu zdarzenia. Oczywiście też trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za popełnienie przestępstwa.


Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.

Na razie śledczy odmawiają ujawnienia kolejnych szczegółów – choćby takich jak rysopis poszukiwanego sprawcy. Pełny komunikat prokuratura ma przedstawić po godzinie 14:00.

Godz. 9:45

Na miejscu strzelaniny przy ulicy Jastrzębiej w Lubinie jest nasz reporter – Andrzej Andrzejewski. Przed blokiem, w którym w nocy doszło do tragedii, nie ma nikogo. Przy wejściu stoi jedynie cywilne auto, które tak naprawdę jest policyjnym laboratorium. Nic nie wskazuje na dramat, jaki się tu rozegrał.

Choć policjanci i prokuratorzy odmawiają komentarzy reporter Radia Wrocław ustalił, że w jednym z mieszkań na 4. piętrze między 23:00 a 23:30 w nocy doszło do strzelaniny. Dwóch mężczyzn zginęło, a trzeci został ciężko ranny. Jest w szpitalu. Czy poszkodowani pokłócili się między sobą, czy zostali zaatakowani przez kogoś czwartego – tego dowiemy się dopiero koło godziny 14:00. Wtedy szefowa lubińskiej prokuratury ma przedstawić oficjalny komunikat w tej sprawie.

Na miejscu przestępstwa, czyli w mieszkaniu, kryminalni wciąż zabezpieczają ślady. Mieszkańcy, wychodząc z klatki, dopytują dziennikarzy, co się stało. I podkreślają, że do tej pory był to najbezpieczniejszy zakątek osiedla.

Wcześniej pisaliśmy:

W nocy z wtorku na środę w Lubinie doszło do strzelaniny. Miała ona miejsce w jednym z mieszkań na ulicy Jastrzębiej na osiedlu Przylesie. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od mieszkańców, słychać było strzały, a na miejscu pojawiły się liczne służby. Prawdopodobnie nie żyje dwóch mężczyzn, którzy przebywali w mieszkaniu na 4. piętrze jednego z bloków. Te informacje Radio Wrocław podało jako pierwsze.

Oficjalny Portal Miasta Lubina przekazał, że trzeci mężczyzna przebywa w szpitalu, gdzie przeszedł operację. Wskazano również, że podłożem konfliktu mogły być narkotyki.

Policja odmawia wszelkich komentarzy w tej sprawie – potwierdza jedynie, że doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym. Czekamy na komentarz Prokuratury Rejonowej w Lubinie, który powinien się pojawić dopiero w środę popołudniu – będziemy wracać do tego tematu.