Odejście z Orlen Oil Motoru Lublin okazało się dla Australijczyka strzałem w dziesiątkę. Holder wszedł na niebotyczny poziom.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Stał się absolutnym filarem gorzowskiej drużyny. Twarde statystyki po czterech rozegranych kolejkach rzucają na kolana i potwierdzają jego dominację.

Życiowa dyspozycja i pogoń za mistrzem świata

Zdobycz 52 punktów i 2 bonusów przekłada się na rewelacyjną średnią biegową rzędu 2,455. W całej PGE Ekstralidze lepszymi wynikami może pochwalić się wyłącznie bezbłędny Bartosz Zmarzlik.

Zobacz także: Gwiazdor mistrzów Polski przeprasza. Wracają stare koszmary? „Czuję wstyd”

Skala obecnych możliwości młodszego z braci Holderów pozwala mu na bezkompromisową i w pełni skuteczną rywalizację z każdym przeciwnikiem, niezależnie od warunków torowych. Zawodnik emanuje pewnością siebie, co przekłada się na niezwykle widowiskową jazdę.

Wielka wojna transferowa na horyzoncie. Holder opuści Stal Gorzów?

Taka eksplozja formy nie mogła przejść bez echa w środowisku żużlowym. Nazwisko lidera Gezet Stali Gorzów nie schodzi z ust prezesów najbogatszych klubów najwyższej klasy rozgrywkowej. Kuluarowe doniesienia wskazują na powrót zaawansowanych zakusów ze strony włodarzy Betard Sparty Wrocław. To właśnie ten ośrodek już jesienią ubiegłego roku mocno zabiegał o głośny transfer Australijczyka.

Zobacz również: Kontrakt Duńczyka rozwiązany. ROW Rybnik weźmie go za darmo!

Sytuację dodatkowo podgrzewają rewelacje zza miedzy. Stelmet Falubaz Zielona Góra rzekomo umieścił Jacka Holdera na samym szczycie swojej listy życzeń. Ewentualne przenosiny do derbowego rywala z pewnością wywołałyby prawdziwą burzę w regionie i stanowiłyby jeden z najbardziej kontrowersyjnych ruchów na rynku w ostatnich latach. Przyszłość genialnego zawodnika zapowiada się zatem niezwykle emocjonująco. Jedno jest pewne, Holder na brak zainteresowania narzekać nie musi.