Polska armia wykorzysta pomysł ukraińskiej armii i wprowadzi do służby uzbrojoną wersję samolotów transportowych M28 Bryza. Decyzja MON, o której donosi serwis „Defence24”, to najwyraźniej pokłosie reportażu „The New York Times”, który na początku maja pokazał, jak Ukraińcy dostosowali samolot An-28 do walki z rosyjskimi bezzałogowcami.
An-28 to przodek samolotu M28, który w Polsce jest produkowany przez zakłady PZL Mielec, co automatycznie daje naszemu wojsku pełną kontrolę nad wprowadzeniem tej inicjatywy w życie w kształcie, który będzie pasować do wymogów polskiej armii.
Na szczegóły musimy jeszcze poczekać, wiemy jedynie, że Bryzy dostaną broń lufową, ale niewykluczone, że nie będzie to jedyny arsenał na ich pokładzie. Ukraiński samolot korzystał bowiem nie tylko z szybkostrzelnego działka, ale także z dronów przechwytujących podwieszonych pod skrzydłami.
M28 Bryza to wielozadaniowy samolot krótkiego startu i lądowania (STOL). Jak podają zakłady PZL Mielec wyposażenie radionawigacyjne Bryzy umożliwia wykonywanie lotów z widocznością i bez widoczności ziemi, w dzień i w nocy, a „nowoczesne systemy nawigacyjne, zaawansowane platformy inercyjne, radar pogodowy, zmodyfikowana instalacja odladzania, centrala danych aerodynamicznych to wyposażenie, które sprawia, że samolot M28 sprawdza się w każdych warunkach”.