„Biznes Klasa” to program money.pl na YouTube, w którym Łukasz Kijek, redaktor naczelny Money.pl oraz dyrektor programowy serwisów informacyjnych w WP.pl, rozmawia z założycielami największych polskich biznesów.
Gościem specjalnego wydania, prosto z kongresu Impact’2026, był Grzegorz Brona, współzałożyciel i prezes Creotech Instruments – spółki, która od podstaw zbudowała prywatny sektor kosmiczny w Polsce i stała się jednym z jego głównych filarów.
Levis uciekł. Polak uratował fabrykę i miejsca pracy
Pod kierownictwem Grzegorza Brony Creotech osiągnął kapitalizację przekraczającą 2 mld zł i wszedł do indeksu mWIG40 na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie
Firma projektuje, buduje i integruje systemy kosmiczne, a także dostarcza zaawansowane systemy kontrolno-pomiarowe dla instytutów badawczych i firm technologicznych. Polska Agencja Kosmiczna opisuje spółkę jako wiodącego polskiego producenta systemów i podzespołów satelitarnych oraz zaawansowanej elektroniki, stosowanej m.in. w systemach sterowania komputerami kwantowymi.
Rozmowa w „Biznes Klasie” dotyczyła miejsca polskich technologii w globalnym wyścigu kosmicznym, komercjalizacji innowacji oraz tego, jak zbudować firmę działającą w jednym z najbardziej wymagających sektorów nowoczesnej gospodarki.
Impact’26. Premier mówi o sukcesie. „Polska miejscem wyjątkowym”
„Usłyszeliśmy, że to nie są rzeczy, które robi się w Polsce”
Grzegorz Brona w rozmowie z Łukaszem Kijkiem wspominał, że początki nie były łatwe, a Creotech długo szukał finansowania — zarówno w instytucjach publicznych, jak i na rynku prywatnym. Problemem było nie tylko zdobycie pieniędzy, ale też przekonanie otoczenia, że technologie kosmiczne mogą powstawać w Polsce.
– Dość długo szukaliśmy finansowania z różnych instytucji, ale także z rynku prywatnego. Kosmos dla wielu to jednak była Ameryka. Gdy trafialiśmy do jednostek wspierających ze strony publicznej, słyszeliśmy, że to nie są rzeczy, które w Polsce robi się – mówi Grzegorz Brona podczas specjalnego odcinka Biznes Klasy na Impacie.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Firma osiągnęła sukces i ma trzy satelity w kosmosie.
Pytany o to, po co Polsce własne satelity, Brona wskazuje, że jeszcze kilka lat temu dla wielu osób mogło to brzmieć abstrakcyjnie. Jego zdaniem wszystko zmieniło się około 2020 r.
– Wtedy pojawił się pierwszy jeździec apokalipsy, czyli COVID-19. Przestaliśmy zadawać sobie pytanie, po co nam własne satelity. W końcu zdaliśmy sobie sprawę, że niezależne technologie są potrzebne – mówi.
Kolejnym przełomem była wojna w Ukrainie. – Ona utwierdziła Polskę i Unię Europejską w przekonaniu, że trzeba posiadać własne technologie krytyczne. Administracja Trumpa w USA pokazała z kolei, że musimy być niezależni – dodaje Brona.
Oto plan rządu. „Polska w pierwszej trójce najsilniejszych gospodarek Europy”
Jak przekonuje, Polska ma dziś coraz mocniejszą pozycję w europejskim sektorze kosmicznym.
– Polska jest jednym z czołowych państw Unii Europejskiej. Trochę nam brakuje do takich potęg jak Niemcy i Francja, ale nadrabiamy zaległości. Dorobiliśmy się własnych satelitów. W Polsce jest największe repozytorium danych satelitarnych całej Komisji Europejskiej. Nie mamy się czego wstydzić – mówi prezes Creotech.
Creotech chce być liderem rynku kosmicznego
W rozmowie pojawił się także wątek Elona Muska. Brona przyznaje, że miał okazję go spotkać.
– Miałem okazję wpaść na niego i przejechać się jego czerwoną teslą, którą wysłał w kierunku Marsa. Wtedy wydawał się całkiem normalny, a ten kosmos wydawał się prostszy – wspomina.
Creotech ma też jasno określone ambicje na kolejne lata.
– Chcemy być czwartym największym graczem, jeżeli chodzi o rynek kosmiczny. Być może powalczymy o trzecie miejsce. Polska przywiązuje dużą wagę do sektora kosmicznego, rosną wydatki na zbrojenia. Mamy szansę stać się ważnym graczem na rynku – podsumowuje Grzegorz Brona.
Impact’26. Laureat Nobla ostrzega przed kryzysem demokracji
O biznesie w Poznaniu
W stolicy Wielkopolski spotka się ponad sześć tysięcy uczestników, dla których przygotowano łącznie dziewięćdziesiąt cztery godziny merytorycznych dyskusji prowadzonych przez najbardziej wpływowych liderów świata biznesu, nauki i kultury.
W Poznaniu pojawią się nazwiska dobrze znane z rankingów najbogatszych Polaków. Michał Sołowow (właściciel Synthosu i Cersanitu), Piotr Krupa (współzałożyciel i prezes Grupy KRUK), Jacek Świderski (CEO Wirtualnej Polski Holding), Rafał Brzoska (twórca InPostu), Przemysław Gacek (twórca Grupy Pracuj), Dariusz Miłek (założyciel i prezes Grupy CCC), Grażyna Kulczyk (jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich mecenasek sztuki i biznesu), Stefan Batory (CEO Booksy), Mati Staniszewski (CEO ElevenLabs), Adam Wiśniewski (CTO AI Clearing), Tomasz Karwatka (współzałożyciel Open Mercato), Rafał Modrzewski (dyrektor generalny ICEYE) czy Tomasz Czechowicz (założyciel MCI Capital) reprezentują różne odsłony polskiej przedsiębiorczości: logistykę i technologię, handel, inwestycje, kapitał prywatny, kulturę.
Zwieńczeniem kongresu będzie czwartkowe wystąpienie byłego premiera Kanady Justina Trudeau.