Jarosław Kaczyński zwołał dziś wyjazdowe posiedzenie klubu PiS w Sękocinie pod Warszawą. Z informacji Onetu wynika, że w trakcie przemówienia bronił Zbigniewa Ziobry, który uciekł z Węgier do USA.
Według naszych informatorów prezes PiS powiedział, że niedopuszczalne są wypowiedzi, które atakują Zbigniewa Ziobrę.
— Prezes stwierdził, że nie można mówić, że Ziobro ma stawić się przed sądem, jeśli nie ma szans na uczciwy proces. Wyjaśnił, dlaczego nielegalne jest postępowanie Tuska, Żurka i prokuratury. Mówił, że Ziobro nie ma szans na uczciwy proces, bo gdyby były takie warunki, to powinien się zgłosić — słyszymy.
Prezes PiS miał nawiązać w ten sposób do wypowiedzi posła Grzegorza Lorka, który w TVP Info stwierdził, że na jego miejscu wolałby stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Poseł PiS Grzegorz LorekMarian Zubrzycki / PAP
— Jak ja bym był na jego miejscu, to wolałbym pójść do więzienia, bo uważam, że powinienem odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości — powiedział.
Jarosław Kaczyński miał powiedzieć, że takie wypowiedzi są skandaliczne i „może to mówić jedynie człowiek, który nic z polityki nie rozumie i chce rozwalić PiS”.
— Prezes mówił, że tym bardziej jest to naganne wobec człowieka ciężko chorego, który by nie przeżył szykan więziennych — mówi nam jeden z posłów PiS.
— Lorek nawet nie wszedł na salę. Został zaorany — słyszymy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Elżbieta Witek zaatakowała Mateusza Morawieckiego
Głos zabrała również była marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Skrytykowała Mateusza Morawieckiego.
— Ela powiedziała do niego: zrobiłeś bardzo dużo. Krytyka ciebie jest niesprawiedliwa. Ale coś ci powiem. Premier Beata Szydło zaczęła wspaniałe reformy. Odeszła dwa lata później z honorem i godnością. Te dwa przykłady pokazują, że mówienie o Polsce, to też pokazywanie, że Polska jest najważniejsza. I jeśli nie będzie jedności i jednego działania, to Polska zginie. Apeluję, zostawmy osobiste interesy, fobie i problemy. Jeśli komuś nie po drodze z PiS, to trzeba odejść — relacjonuje kolejny z naszych rozmówców.
Elżbieta Witek, Mateusz MorawieckiPiotr Polak, Piotr Nowak / PAP
Z informacji Onetu wynika, Mateusz Morawiecki bronił się, przekonując m.in., że kiedy on i Jarosław Kaczyński byli twarzami kampanii, PiS zdobyło 35 proc. głosów, a teraz ma 10 pkt proc. mniej.