Zespół ginekologii onkologicznej w Gdyni.

Rak jajnika pozostaje jednym z najgroźniejszych nowotworów ginekologicznych, a skuteczność leczenia w dużej mierze zależy od doświadczenia ośrodka prowadzącego terapię. Specjalistyczne centra osiągają znacznie lepsze wyniki leczenia i wydłużają przeżycie pacjentek. Na Pomorzu jedyna taka – certyfikowana placówka leczenia raka jajnika – znajduje się w Redłowie.

tak, ale sporadycznie
15%

raz mi się zdarzyło
15%

nie, ale chcę zacząć
3%

nie, nie myślałem o tym
11%

Oddział Ginekologii Onkologicznej Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni kolejny raz otrzymał prestiżowy certyfikat Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej, który jest potwierdzeniem jakości oferowanego leczenia i dużego doświadczenia zespołu skupionego wokół terapii zaawansowanego raka jajnika.

Po 6 latach, odkąd redłowska placówka po raz pierwszy przeszła pozytywnie proces certyfikacji, nadal pozostaje jedynym oddziałem na Pomorzu spełniającym kryteria towarzystwa.

Długa droga do certyfikatu

Za każdym razem placówka musi również wykazać, że spełnia europejskie standardy od momentu diagnostyki, po okres leczenia chirurgicznego, który uwzględnia również opiekę okołooperacyjną i leczenie systemowe.

– Składając dokumentację do oceny celem otrzymania europejskiego certyfikatu, musieliśmy przedstawić wymagane dane pogrupowane w dziesięć wskaźników jakości, ze spełnieniem każdego z nich na odpowiednim poziomie. Najważniejszym kryterium oceny jest procent całkowitych cytoredukcji i jest on najwyżej punktowanym kryterium – podkreśla dr n. med. Mirosław Dudziak, kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej.
Ponadto placówka musiała wykazać liczbę wykonywanych procedur.

„- Pozostałe wymogi to liczba przeprowadzonych zabiegów cytoredukcyjnych z zaznaczeniem operacji przeprowadzonych przez specjalistę ginekologii onkologicznej, udział ośrodka w badaniach klinicznych, planowanie leczenia na posiedzeniach zespołów wielospecjalistycznych, odpowiednia diagnostyka przedoperacyjna, infrastruktura szpitala pozwalająca na właściwy nadzór przed-, śród- i pooperacyjny, spełnienie odpowiednich standardów opisów operacji oraz raportów badań histopatologicznych, a także ustrukturyzowany program raportowania pooperacyjnych zdarzeń niepożądanych” – wymienia dr Mirosław Dudziak.

Jakie progi na medycynę? Ile trzeba mieć punktów, żeby dostać się na kierunek lekarski?
Jakie progi na medycynę? Ile trzeba mieć punktów, żeby dostać się na kierunek lekarski?

„Leczenie zaawansowanego raka jajnika powinno być prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach”

W Polsce każdego roku diagnozuje się kilka tysięcy nowych przypadków raka jajnika – niestety, cały czas w wielu sytuacjach diagnoza jest spóźniona, co potem silnie wpływa na rokowania. Późna diagnoza wynika m.in. z niespecyficznych objawów, takich jak wzdęcia, bóle brzucha czy uczucie pełności, które łatwo pomylić z innymi dolegliwościami. Ważne, aby nie zwlekać i trafić do lekarza, który następnie pokieruje na pogłębioną diagnostykę.

– Leczenie zaawansowanego raka jajnika powinno być prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach dysponujących odpowiednim doświadczeniem, zapleczem operacyjnym i zespołem wielodyscyplinarnym. Certyfikat ESGO potwierdza, że pacjentki są leczone zgodnie z  najwyższymi europejskimi standardami – podkreśla dr hab. n. med. Maciej Stukan.
Onkolodzy wskazują, że wybór ośrodka, który spełnia wymogi europejskich towarzystw, przekłada się na efekty leczenia, a co za tym idzie, wydłuża życie pacjentek.

– Pacjentki leczone poza wyspecjalizowanymi ośrodkami przeżywają średnio 24 do 30 miesięcy, a procent całkowitych cytoredukcji waha się od 17 do 50 proc. Natomiast w ośrodkach dedykowanych do leczenia zaawansowanego raka jajnika procent całkowitych cytoredukcji wynosi od 70 do 85 proc., a pięcioletnie przeżycia osiągają 52 miesiące – mówi dr n. med. Mirosław Dudziak.