— To bardzo zły sygnał. W tej chwili jest w Polsce niewielka liczba żołnierzy USA. Amerykańskie władze uzasadniały to oczekiwaniem na rotację. A teraz ją odwołały — mówi Onetowi jeden z ministrów.

Według naszych informacji kierownictwo MON oraz MSZ nie wiedziało nic o zamiarach amerykańskich władz. Nieformalnym kanałem pomiędzy amerykańskimi i polskimi służbami specjalnymi został przekazany komunikat, że ruch USA to element zmniejszenia zaangażowania militarnego Stanów Zjednoczonych w Europie i Polska ma nie być w tej sprawie traktowana inaczej niż pozostałe kraje.

Żołnierze nie lecą do Polski. Zaczęli informować rodziny We wtorek w Kongresie USA doszło do przesłuchania w sprawie budżetu armii i brakujących 2 mld dol. na pokrycie jej działań, ale przedstawiciele wojska i Pentagonu nie wspomnieli o odwołaniu rozmieszczenia sił w Polsce. Informacja w tej sprawie zaczęła jednak rozchodzić się wśród żołnierzy, którzy przekazywali ją swoim bliskim i znajomym.

Mowa o blisko 4 z 10 tys. żołnierzy USA stacjonujących w Polsce. W tym przypadku są to żołnierze z 2 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, będącej częścią 1 Dywizji Kawalerii. W Polsce przebywają oni na zasadzie rotacji. Komponenty tej jednostki są rozmieszczone m.in. w Żaganiu, Świętoszowie i Bolesławcu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo USA wstrzymują przerzut wojsk do Polski. Brak wyjaśnień

Amerykanie mieli przybyć do Polski na dziewięć miesięcy. Proces zmiany rotacji uroczyście rozpoczął się na początku maja w Fort Hood w Teksasie. Część sprzętu została już przerzucona do Europy. Teraz zapadła decyzja o wstrzymaniu operacji — przekazał urzędnik, który nie jest upoważniony do publicznego składania wyjaśnień i pragnie zachować anonimowość.

Nie jest jeszcze jasne, czy wysłanie żołnierzy do Polski zostało ostatecznie anulowane, czy też będzie potencjalnie wznowione po pewnym czasie.

Przedstawiciele 1 Dywizji Kawalerii odesłali dziennikarzy Armytimes.com do Pentagonu. „Na razie nie mamy komentarza w tej sprawie” — przekazało tamtejsze biuro prasowe.

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone ogłosiły zamiar wycofania co najmniej 5 tys. żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższego roku. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował możliwość ich rozlokowania w Polsce, ale inicjatywa ta nie spotkała się z uznaniem rządu Donalda Tuska. W przeszłości prezydent USA Donald Trump sygnalizował możliwość wycofania wojsk z Włoch oraz Hiszpanii. Wcześniej zapadła decyzja o ograniczeniu liczby amerykańskich żołnierzy w Rumunii.