W środę 13 maja finaliści Pucharu Polski odrobili zaległe ligowe mecze. A to miało kluczowy wpływ na losy mistrzostwa Polski.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Po remisie Górnika Zabrze, Raków i Jagiellonia walczyły, by zachować szansę na tytuł przy ewentualnej wpadce Lecha Poznań. Oczywiście punkty ważne są również w kontekście nagród finansowych, medali i kwalifikacji do europejskich pucharów.
W Częstochowie atmosfera przed meczem wciąż była napięta po zwolnieniu trenera Łukasza Tomczyka. Dla Dawida Kroczka to dopiero drugi mecz w Rakowie. Spotkanie rozpoczęło się dla niego w fatalny sposób. Już w 10. minucie boisko z kontuzją musiał opuścić jeden z najjaśniejszych punktów drużyny i bohater ostatniego starcia Lamine Diaby-Fadiga.
Jagiellonia Białystok wiceliderem Ekstraklasy!
Mimo to gospodarze prowadzili grę i próbowali atakować bramkę Sławomira Abramowicza bardzo niecelnymi dośrodkowaniami oraz strzałami. Gdy chcieli przedrzeć się do pola karnego krótszymi podaniami, tracili piłkę.
Proste rozwiązanie zadziałało za to w przypadku Jagiellonii. W 34. minucie Sergio Lozano dośrodkował w pole karne, a tam kapitalnie na piłkę wpadł rozpędzony Yuki Kobayashi. Japończyk, do którego gry w tym sezonie można było mieć sporo uwag, nie dał szans przeciwnikom. To pierwszy gol 25-latka dla Białostoczan.
Jagiellonia zeszła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem, ale po powrocie na murawę, była kompletnie nie do poznania. Raków kompletnie zdominował mecz.
W pierwszych minutach drużynę ratował Abramowicz. Gdy wreszcie w 60. minucie przeliczył się przy wyjściu do centry, wbiegający Oskar Repka mając przed sobą pustą bramkę, odbił piłkę udem nad poprzeczką.
Goście przetrwali największą nawałnicę rywali i zaczęli stwarzać własne kontry. Potwierdziło się piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane okazje się mszczą. W 83. minucie wynik meczu na 2:0 ustanowił Kajetan Szmyt po znakomitej indywidualnej akcji.
Jagiellonia ma cztery punkty straty do Lecha przed ostatnimi dwoma kolejkami. Pozostały jej mecze z bezpośrednimi rywalami w grze o europejskie puchary — GKS-em Katowice i Zagłębiem Lubin. Raków ma punkt przewagi nad lokatą oznaczającą wypadnięcie z europejskich pucharów.