
Fot: Policja Podlaska
Kradli luksusowe samochody w Polsce i Niemczech, a potem wywozili je na Litwę. Czterech obywateli Litwy zatrzymano po szeroko zakrojonej akcji policjantów z Podlasia, Mazowsza i litewskich służb. Jeden z pościgów zakończył się staranowaniem policyjnych radiowozów i rannymi funkcjonariuszami.
Akcję prowadzili policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku przy wsparciu funkcjonariuszy z Ostrowi Mazowieckiej, Warszawy oraz Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. W działania zaangażowani byli także litewscy mundurowi.
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa specjalizowała się w kradzieżach luksusowych aut. Samochody znikały głównie na terenie Polski i Niemiec, a następnie trafiały na Litwę. Tam były sprzedawane albo rozbierane na części.
Pierwszy z podejrzanych wpadł w Ostrowi Mazowieckiej. 35-latek jechał BMW skradzionym wcześniej w Niemczech. Kolejne zatrzymania nastąpiły już dzień później.
W Warszawie policjanci próbowali zatrzymać 27-latka jadącego skradzionym Mercedesem. Kierowca zignorował sygnały do zatrzymania i zaczął uciekać. Najpierw samochodem, później pieszo. Ostatecznie został zatrzymany przez stołecznych funkcjonariuszy.
Najbardziej niebezpieczny przebieg miał pościg na trasie S61 w gminie Śniadowo. Tam policjanci próbowali zatrzymać 39-latka prowadzącego kolejne skradzione BMW. Mężczyzna nie zamierzał jednak odpuścić – podczas ucieczki staranował trzy policyjne radiowozy uczestniczące w blokadzie drogi. Czterech policjantów trafiło do szpitala.
Ostatni z członków grupy został zatrzymany w powiecie łomżyńskim.
W trakcie śledztwa funkcjonariusze odzyskali pięć luksusowych samochodów o łącznej wartości co najmniej 730 tys. zł. Dwa z nich – Lexusa i Kię skradzione wcześniej w Białymstoku – odnaleziono na Litwie.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży z włamaniem, paserstwa oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Jeden z podejrzanych odpowie także za czynną napaść na policjantów.
Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za zarzucane przestępstwa grozi im do 15 lat więzienia.
![]()
Diana Rusiłowicz
24@bialystokonline.pl
Przeczytaj także
![]()
Popularne dzisiaj