Na mocy orzeczenia sądu chłopiec jest prawnie dzieckiem trojga rodziców: swojej matki oraz mieszkającej w Niemczech pary mężczyzn, którzy zawarli tam związek małżeński i wychowują syna od urodzenia – podały włoskie media. Matka dziecka jest przyjaciółką pary mężczyzn. Chłopiec został uznany przez jednego z nich, który jest jego ojcem biologicznym. Jednak także partner ojca, który ma pochodzenie włosko-niemieckie, wniósł o uznanie, że to jego syn. Otrzymał na to zgodę niemieckiego sądu zgodnie z obowiązującym tam prawem, dopuszczającym adopcję dzieci przez pary homoseksualne.

Dwóch mężczyzn następnie skierowało wniosek do urzędu stanu cywilnego w Apulii o to, aby uznanie ich ojcostwa zostało wpisane również do włoskiego aktu urodzenia dziecka. Odpowiedź była odmowna, głównie w związku z podejrzeniem, iż syna urodziła parze surogatka, co we Włoszech jest zabronione i ścigane jako przestępstwo. Para zaprzeczyła, jakoby skorzystała z usług surogatki.

Zobacz wideo 65-letnia nauczycielka w Rosji sądzona za nieuczenie propagandy

Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego w Bari, który zarządził prawomocnie transkrypcję aktu, uznającego wszystkich troje rodziców również we Włoszech. Odwołano się przy tym do zgody wyrażonej przez niemieckiego sędziego. – Nie było żadnej tajnej umowy dotyczącej surogacji. To sprawa trzech osób, które wszystkie chcą być rodzicami tego dziecka, a sąd to uznał – oświadczyła adwokatka mężczyzn Pasqua Manfredi.

Krytyka po wyroku włoskiego sądu

Wyrok potępiło katolickie stowarzyszenie Pro Vita & Famiglia, które oświadczyło, że „prawne uznanie związków jednopłciowych wywróciło prawo rodzinne do góry nogami, narażając małoletnich na wszelkiego rodzaju społeczne i ideologiczne eksperymenty”.

Krytycznie wypowiedziała się także włoska ministerka ds. rodziny, przyrostu naturalnego i równych szans. – Idea rodziny zaczyna być głęboko zraniona, dekonstruowana – stwierdziła Eugenia Roccella w telewizji RAI. – Problemem nie jest dwóch ojców, ale troje rodziców. Co to na przykład otwiera na poziomie poligamii? – pytała.

– Problem jest taki: czy rodzina może składać się z trojga, czworga czy pięciorga rodziców? Uważam, że kluczowy jest powrót do idei rodziny złożonej z ojca i matki, związanych relacją – oceniła ministerka z rządu Giorgii Meloni.