Ukraina liczy na szybkie uruchomienie całego pakietu sześciu obszarów negocjacyjnych jeszcze przed końcem czerwca. Warszawa uważa taki scenariusz za politycznie trudny do przeprowadzenia. Podobne stanowisko mają także inne państwa UE.


– Jesteśmy zwolennikami rozszerzenia Unii. Proces musi być oparty na reformach państw kandydujących i wdrażanych przez nie unijnych standardach – przekazał RMF FM wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki.

Polska blokuje szybki tryb dla Ukrainy?


Ukraińskie władze liczą na szybkie przejście całego procesu negocjacyjnego, ale unijne procedury przewidują określoną kolejność działań. Najpierw musi zostać otwarty tzw. pierwszy klaster obejmujący kwestie praworządności, sądownictwa i walki z korupcją. Dopiero później możliwe jest przechodzenie do kolejnych obszarów.


Polska należy do grupy krajów, które chcą zachowania tej kolejności. Część państw, m.in. Szwecja i kraje bałtyckie, uważa jednak, że negocjacje mogłyby ruszyć szybciej, ponieważ Komisja Europejska od miesięcy przygotowywała Ukrainę do otwarcia wszystkich rozdziałów. – Możemy pomóc Ukrainie przyspieszyć, ale w ramach tej struktury – podkreślił Ignacy Niemczycki.

Węgry na drodze Ukrainy do UE?


Kluczową przeszkodą pozostają Węgry. Pierwszy klaster jest formalnie blokowany od lutego po zarzutach Viktora Orbana dotyczących praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. W Brukseli pojawiają się jednak głosy, że sprzeciw Budapesztu może być wygodnym alibi także dla innych sceptycznych państw UE, takich jak Francja czy Holandia.


– Znakiem będzie spotkanie Zełenski-Magyar. Sądzę, że Magyar musi pokazać, że dba o mniejszość węgierską i nie oddaje sreber rodowych za nic – ocenił wiceszef MSZ.

Ukraina w UE? Ten aspekt jest trudny dla Polski


Według ustaleń RMF FM, pierwszy klaster może zostać otwarty jeszcze w czerwcu, natomiast kolejne byłyby uruchamiane etapami. Dla Polski szczególnie trudne mają być negocjacje dotyczące rolnictwa i transportu. Warszawa obawia się przede wszystkim konkurencji ze strony dużych ukraińskich holdingów rolnych oraz przewoźników działających przy niższych kosztach pracy. Polska chce więc wymóc na Ukrainie pełne wdrożenie unijnych standardów i wynegocjować długie okresy przejściowe.


Jednocześnie rząd wskazuje, że integracja Ukrainy z UE może być korzystna także dla polskich przedsiębiorstw. – W handlu z Ukrainą Polska ma nadwyżkę i polskie firmy skorzystają z szerszego dostępu do ukraińskiego rynku na równych zasadach – wyjaśnił Ignacy Niemczycki.


Czytaj też:
Nagły zwrot ws. wojsk USA w Polsce. Nocna reakcja MONCzytaj też:
Chińskie zagrożenie w Polsce. „Najgorsze, co możemy zrobić, to powtarzać błędy”