Informacje o rozpoczęciu ataku przekazał burmistrz stolicy Witalij Kliczko o godz. 2:14 za pośrednictwem kanału Telegram. O godz. 5:40 szef Wojskowej Administracji Miejskiej w Kijowie Timur Tkaczenko poinformował, że nalot wciąż trwa, a mieszkańcy powinni pozostać w schronach. Do tej pory wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej oraz 16 osobach rannych.
Atak Rosji na Kijów. Zawalił się budynek mieszkalny
Wśród zaatakowanych celów znalazła się infrastruktura cywilna. Tkaczenko przekazał, że w rejonie darnickim zawaliła się konstrukcja jednego z budynków mieszkalnych, a ludzie zostali uwięzieni pod gruzami. Na miejsce wysłano służby ratunkowe.
ZOBACZ: Wielki sukces Ukrainy. Po serii ataków Rosja zamknęła kluczowy obiekt
W mieście uruchomiono obronę przeciwlotniczą. Słychać było eksplozje, budynki stawały w płomieniach, co ukazują nagrania udostępniane w mediach społecznościowych. Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały również atakach rakietowych na inne regiony Ukrainy, w tym na obwód charkowski, sumski, czernihowski na północy oraz na obwód połtawski w środkowej części kraju.
Zmasowany atak na stolicę Ukrainy. Setki dronów w stronę Kijowa
W środę Rosja rozpoczęła długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, wystrzeliwując setki dronów. Alarmy powietrzne ogłoszono między innymi w obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim, które sąsiadują z Polską.
ZOBACZ: Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że zmasowany atak w dniu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy. Dodał, że zginęło co najmniej sześć osób, a rannych zostało kolejnych kilkadziesiąt, w tym dzieci.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni